Aleksander.Twardowski Aleksander.Twardowski
63
BLOG

Raczkowskiego zabawy z kupą

Aleksander.Twardowski Aleksander.Twardowski Polityka Obserwuj notkę 5

Coś jest na rzeczy w kwestii Prezydenckiego zdrowia. Z jednej strony kancelaria prezydenta oburza się na Palikota, że koniecznie chce Prezydentowi zmierzyć ciśnienie i temperaturę, z drugiej strony rezerwuje dyżurującą karetkę pogotowia na czas prezydenckiego urlopu w Juracie. Za tę usługę szpital wystawił Prezydentowi całkiem spory rachunek. Dyrektor szpitala MSWiA w Gdańsku półtora roku czekał na pieniądze, aż w końcu poszedł do sądu. Pozwał kancelarię Prezydenta, która do dziś nie zapłaciła ponad dwustu tysięcy złotych kosztów całodobowego dyżuru karetki w owym czasie, a więc między lipcem a listopadem 2006.

Trudno będzie wytłumaczyć Kamińskiemu z kancelarii, że 214 tysięcy złotych to koszt trwającej łącznie 71 dni opieki medycznej nad zupełnie zdrowym człowiekiem. Z kolei zupełnie łatwo Palikot uzasadni dzisiaj swoje bzdury – skoro zdrowy, to po co mu karetka? Za którą, jeśli nie kancelaria, zapłacimy wszyscy. Pan, pani, społeczeństwo.

Z ciekawszych wydarzeń minionego tygodnia warto wspomnieć kare, jaką KRRiTV nałożyła na TVN, po programie, w którym Wojewódzki z Raczkowskim po raz wtóry powrócili do tematu wtykania polskich flag w psie kupy. Ceremoniał odprawili gremialnie, z namaszczeniem niemalże, przy akompaniamencie muzycznym z prezydenckiego orędzia. Krajowa Rada zgodnie z przewidywaniami na dowcipie się nie poznała. Nałożyła na stację karę, od której TVN już zapowiedziała odwołanie.

Z flagą w kupie Raczkowskiego jest jak z Palikota troską o prezydenckie zdrowie. Za dużo tego, niechby już przestali eksploatować temat, skoro każdy jest tym zmęczony. Powiedzieć, ze to niesmaczne, w kontekście ekskrementów stanowi językowy lapsus. Można więc powiedzieć wprost, że to głupie i męczące. I że rodzi podejrzenie, czy aby Palikot w dzieciństwie nie wolał być lekarzem, niż strażakiem. I czy Raczkowskiego numery z kupą nie są aby przejawem niezdrowej fascynacji.

Na usprawiedliwienie można przypomnieć, że do wtykania flagi na antenie zainspirował Raczkowskiego Wojewódzki. Tak to już bywa, że w towarzystwie, zwłaszcza małych, podwórkowych łobuzów, pociąga za sobą tłumy zwykle ten najgłupszy.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka