To prawica wepchnęła do sejmu Palikota i jego gabinet osobliwości. Kuriozalna teza? Możliwe, ale prawdziwa. Partia biłgorajskiego bimbrownika nie osiągnęła wysokiego wyniku wyborczego na fali nienawiści do Kościoła i wszystkiego co święte, skrajnie antyklerykalny elektorat to jeden, może (w porywach) półtora procent ogółu głosujących. Reszta to ludzie niezadowoleni, ludzie mający już dość nieudolności Platformy mamiącej wszystkich PR-em, siermiężności PiS-u niezdolnego zaproponować alternatywy i postkomunistów z SLD zapatrzonych w swojego guru z Hiszpanii, którego spektakularny upadek mamy okazję obserwować. Ci ludzie szukali czegoś nowego, świeżego. Zagłosowali na RPP często po to, by zrobić na złość politycznym wyjadaczom myślącym, że skoro już posadzili tyłki na stołkach sejmowych to żadna siła ich stamtąd nie wykurzy. Niestety taka siła się znalazła pod postacią Janusza Palikota i jego objazdowego gabinetu osobliwości. Udało mu się to tylko dlatego, że prawicowe ugrupowania nie potrafiły skanalizować społecznego niezadowolenia.
Podzielona na dziesiątki frakcji i kanapowych partyjek prawica zamknęła się w swoim elitarnym klubie upijając samozadowoleniem. Janusz Korwin Mikke był tak pewny swego, że poparł nawet palikocką hucpę żądając wraz z nim zalegalizowania marihuany zapominając najwyraźniej, że najarana ganją młodzież ma poglądy skrajnie różne od tych, które głosi lider Nowej Prawicy. Inne partyjki ograniczyły się do głoszenia szczytnych haseł nie proponując żadnych rozwiązań w sferze najbardziej odczuwalnej dla ludzi – gospodarce. Palikot potrafił połączyć liberalne podejście do gospodarki, tęczową tolerancję i skrajnie lewicowy antyklerykalizm. Był przy tym wyrazisty do bólu, barwny i głośny. Dostarczył ludowi igrzysk a lud mu odpłacił czterdziestoma poselskimi fotelami. Fotelami, które mogłyby być prawicowe, gdyby tylko politycy prawej strony zabrali się do roboty. Tak, panowie, Palikot to Wasze dziecko. Wasza nieudolność doprowadziła wyborców na skraj rozpaczy, a człowiek w rozpaczliwej sytuacji dokonuje rozpaczliwych wyborów...



Komentarze
Pokaż komentarze (5)