Oderwanie od rzeczywistości jakie można zaobserwować u niektórych polityków sięga poziomów absurdu. Janusz Palikot wezwał dziś do ukarania Jarosława Kaczyńskiego, którego obarcza winą za ekscesy do jakich doszło podczas obchodów Święta Niepodległości. Zapewne prezes PiS osobiście ganiał z kijem bejsbolowym policjantów i podpalił samochód TVN-u, którego własną piersią bronił Robert Biedroń do spółki z Anną Grodzką i Kazimierą Szczuką...
Gdybym chciał wpisać się w retorykę szefa Ruchu Palikota musiałbym teraz rzucić oskarżeniem w stronę premiera Tuska i zasugerować, że to on osobiście sprowadził niemieckich bojówkarzy, bo miał dziadka w Wehrmachcie. Wyszedłbym na idiotę, ale co tam, przecież być idiotą w dzisiejszych czasach to nobilitacja, uprawniająca do zasiadania w poselskich ławach i lansowania się w mainstreamowych mediach. Sława i pieniądze gwarantowane, może zatem warto spróbować?
Członkowie Ruchu Poparcia Palikota zaatakowali przebrani za niemieckich antyfaszystów pokojowo nastawioną i bezbronną policję ubraną w mundury żołnierzy z epoki Księstwa Warszawskiego. Po krwawym boju z użyciem historycznych karabinów i współczesnych gazrurek nastąpiło gremialne szabrowanie zwłok poległych przez kiboli wspieranych przez członków Porozumienia 11 listopada...
Prawda że ładne? Bezsensowne, ale ładne. Wystarczy zilustrować odpowiednimi zdjęciami (koniecznie z ostrzeżeniem dla osób o słabych nerwach) i news jak się patrzy! Oglądalność rośnie, dziennikarze zachwyceni, publiczność klaszcze. Kurtyna...



Komentarze
Pokaż komentarze