AlexanderDegrejt AlexanderDegrejt
109
BLOG

Nowy rząd... I co z tego?

AlexanderDegrejt AlexanderDegrejt Polityka Obserwuj notkę 0

Mamy rząd. To znaczy nie całkiem mamy, skład dopiero premier zaproponował, ale znając układ polityczny możemy się czuć tak, jakbyśmy mieli. Taka miła pewność i brak nerwów. Nie trzeba się martwić: przejdzie? Nie przejdzie? Bo wiemy. Przejdzie. Składu wymieniać nie będę, bo to nie ma żadnego znaczenia. Gdyby ministrem zdrowia został przedsiębiorca pogrzebowy z Pcimia a ministrem sprawiedliwości śp. Zdzisław Najmrodzki też by przeszedł. No bo kto miałby się sprzeciwić? Opozycja w części za słaba, a w drugiej części do kupienia. Donald Tusk ma rząd dusz, czy się to komu podoba, czy nie.

 

Sejmowych dusz oczywiście, te narodowe jeszcze się buntują, jeszcze próbują zerwać obroże i kagańce. Ale to ostatnie podrygi. Podatki w górę, ulgi w dół, a Naród pokornie pokiwa głowami i zaciśnie pasa. Bo jakąż też ma alternatywę? Przyjdzie wredny PiS to się zaczną aresztowania Bogu ducha winnych łapówkarzy (a kto, panie, nie bierze?), podsłuchy, konferencje prasowe. Za Tuska to przynajmniej jest spokój. Biednie i chudo, ale spokojnie. Na flaszkę starcza, na kaszankę na grilla też, to czego chcieć więcej? Kawioru naród i tak jeść niezwyczajny, szampana to piją zniewieściałe Francuzy a mercedesa sprzed domu i tak ukradną. Po co się narażać na problemy? Lepszy odpust na św. Spokoja i serial w telewizorze. A oni na górze to niech się sami żrą...

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka