AlexanderDegrejt AlexanderDegrejt
285
BLOG

Przysłowia mądrością...

AlexanderDegrejt AlexanderDegrejt Polityka Obserwuj notkę 0

 

Nic nie robić, wmieć nałogi, bumelować gdzie się da...” śpiewał swego czasu Ryszard Rynkowski inspirując tym hitem całe rzesze rodaków, od budowlańców po samą wierchuszkę władzy. Dotyczy to zwłaszcza tej ostatniej, która mistrzostwo osiągnęła w leniuchowaniu i całowaniu świata w miejsce nie bardzo nadające się do nazwania w kulturalnym towarzystwie. Sam artysta winnym tu nie jest, choć to jego głowa zapewne spadnie i to właśnie jego pieśń hymnem polskiej prezydencji w Unii stać się powinna. Rzeczona prezydencja wprawdzie się już kończy, ale lepiej późno niż wcale – mówi stare przysłowie pszczół.

 

A skoro o przysłowiach mowa, to inne głosi, że „tylko ten nie popełnia błędów, kto nic nie robi”. W tym kontekście możemy zrozumieć pochwały wygłoszone w kierunku polskiego rządu i twierdzenia, że była to najlepsza z dotychczasowych prezydencji. Nie wiem, czy faktycznie taka najlepsza, że bezbłędna to pewne i jako taka zapisze się zapewne złotymi zgłoskami w unijnych annałach. Tylko co z tego? Eurozona się sypie, kryzys pędzi i świszczy jak wiatr w kominie, a elity przy kawce (i nie tylko) debatują jak uratować własne siedziska. Naszym, oczywista oczywistość, kosztem. I mógłbym im, ewentualnie, życzyć powodzenia – pod warunkiem, że do siedzenia i picia by się ograniczyli.

 

Niestety, oni to co wymyślą w życie chcą wprowadzać. Ostatnio na ten przykład wyciągnęli z sejfowych czeluści rezerwy NBP i podarowali (o zwrocie chyba nikt nie marzy?) padającym na twarz Grekom i Rzymianom. Zaiste, chichot historii mamy okazję obserwować. Barbarzyńscy Sarmaci finansują przetrwanie cywilizacji, których korzenie nikną w pomroce dziejów. Jeżeli ten trend się utrzyma, to za chwilę Norwegowie do spółki z Duńczykami będą ratować przed upadkiem francuskie opactwa a mongolski szef rządu otrzyma honorowe obywatelstwo i klucze do bram Legnicy. Unijna logika, ot co. Brakuje tylko pomnika Hitlera (jako twórcy zjednoczonej Europy pod światłym przywództwem Niemiec) przed siedzibą europarlamentu i popiersia Lenina (w końcu to on internacjonalizm ponadnarodowy zaszczepił w części starego kontynentu) w jego holu. By żyło się lepiej...

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka