AlexanderDegrejt AlexanderDegrejt
337
BLOG

Polaryzacja

AlexanderDegrejt AlexanderDegrejt Polityka Obserwuj notkę 2

 

Jeszcze w tym roku – zdaniem Cezarego Michalskiego – Leszek Miller zajmie wicepremierowski fotel Waldemarowi Pawlakowi a SLD, co łatwo wywnioskować, zastąpi PSL w roli koalicjanta. Z autorem powyższej opinii często można polemizować, jednak tym razem ze smutkiem muszę przyznać, że ma rację i scenariusz ten stanie się faktem raczej prędzej niż później. Platforma w swojej polityce jest coraz bardziej proeuropejska a przy tym, niestety, antypolska co staje się coraz trudniejsze do przełknięcia dla obecnego partnera tej partii. Zmiana nastąpić musi chyba, że PSL będzie robił dobrą minę do złej gry i sprzeda swoje ideały w zamian za intratne stanowiska, co w polityce jest, przyznać trzeba, dość częste.

 

Polaryzacja sceny politycznej w dobie kryzysu nastąpić musi, jednak nie będzie to raczej ukształtowanie się klasycznego układu na linii prawica – lewica ale podział na silnie zwalczające się ugrupowania proeuropejskie i niepodległościowe. Z jednej strony znajdą się te, dla których priorytetem jest ścisła integracja, aż do likwidacji niepodległości państw członkowskich – bardzo łatwo je wymienić: SLD, Ruch Palikota i rządząca Platforma Obywatelska, która już pokazała, że ratowanie bogatych gospodarek jest dla niej ważniejsze niż budowanie potęgi Polski. Druga strona kształtować się będzie dłużej, jednak i tutaj łatwo wymienić liderów: PiS i Solidarną Polskę, które w końcu muszą zrozumieć (oby jak najszybciej), że wzajemne antagonizmy wynikłe między ich liderami szkodzą naszej Ojczyźnie. Dołączy do nich PSL, coraz bardziej sceptyczny wobec polityki rządu i mniejsze ugrupowania prawicowe. Nie będzie to jedyny ruch na polskiej scenie politycznej, bo w najbliższym czasie czekają nas jeszcze przetasowania w samej Platformie: coraz bardziej widoczne konserwatywne skrzydło tej partii albo utworzy swoje własne ugrupowanie, albo dołączy do któregoś z istniejących.

 

Jak będzie wyglądała scena polityczna pod koniec rozpoczynającego się właśnie roku trudno przewidzieć, pewne jest tylko to, że zupełnie inaczej niż dziś. Szansę na przywództwo w obozie niepodległościowym ma, jako największy z wymienionych ugrupowań, PiS, żeby to jednak nastąpiło Jarosław Kaczyński i prezydium tej partii musi zrozumieć, że współpraca dla dobra Polski jest ważniejsza niż antagonizmy i działanie przeciwko wszystkim, którzy nie podzielają zdania prezesa. Czy są do tego zdolni? Nie wiem, jako niepoprawny optymista mam jednak nadzieję, że tak.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka