Dzień bez afery jest dniem straconym. Dla blogera oznacza brak tematu, no bo o czym tu pisać? O piękni zimy i dzieciach lepiących bałwana? O pochodach kolędników? Sukcesach drogowców w walce o przejezdność dróg krajowych? Nudy na pudy, kto by chciał to czytać? Lud chce krwi a nie idyllicznych obrazków z romantycznej powieści dla egzaltowanych panienek. Na szczęście nasi urzędnicy wszystkich szczebli nie pozwalają nam zgnuśnieć i co rusz podrzucają dobry materiał do opracowania. Dobry i „mięsny”.
Dziś na przykład smrodek wyleciał z Ministerstwa Środowiska, do którego bez pukania weszli funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i z miejsca zatrzymali trzech jego pracowników. Podobno wzięli łapówki za pomoc w uzyskaniu koncesji na poszukiwanie niekonwencjonalnego gazu. Przyznam, że nie bardzo rozumiem. Przecież za pomoc kasa się należy, w czynie społecznym mieli urzędnicy mieszać przy koncesjach? To już nie te czasy, dziś kapitalizm mamy i ludzie się cenić zaczęli. Poza tym co to by była za firma, która chce inwestować w kosztowne poszukiwania a nie stać ją na gratyfikacje dla ministerialnych funkcjonariuszy? W moich oczach niewiarygodna co najmniej. Co innego taka, która gotowa jest wydać trochę grosza by uzyskać koncesję, to przecież daje gwarancję, że traktuje poważnie swoje działania, że jest godna zaufania i udzielenie jej tejże koncesji będzie opłacalne zarówno dla niej jak i dla państwa. A co najważniejsze dla przedstawicieli tegoż państwa, którzy żyć z czegoś muszą. Ta trójka urzędników za troskę wykazaną i weryfikację potencjalnych koncesjonariuszy medale i sute premie dostać powinna zamiast szykan ze strony ABW!
Bądźmy jednak poważni. Ryba jak wiadomo psuje się od głowy i żadne, nawet najbardziej spektakularne akcje służb tutaj nie pomogą. Chorą tkankę trzeba wyciąć w całości, inaczej gangrena rozprzestrzeni się i zabije cały organizm. Problem w tym, że lekarz, który mógłby tutaj coś poradzić sam jest zarażony przez co nie widzi choroby. Wniosek stąd jest prosty: organizm musi sam zmobilizować siły obronne i zwalczyć zarazę zanim będzie za późno. Alternatywą jest przytulna mogiła i nadzieja, że ktoś będzie pamiętał o zapaleniu nad truchłem znicza...



Komentarze
Pokaż komentarze