Wojciech Jaruzelski, oskarżony o „kierowanie związkiem przestępczym o charakterze zbrojnym”, został najpierw wyłączony z postępowania sądowego a następnie proces w jego sprawie został zawieszony. Sąd uznał, że wiek oraz stan zdrowia oskarżonego nie pozwala mu w nim uczestniczyć. Wrażliwość zaiste podziw budząca, jednakowoż poczucie sprawiedliwości zerowe. Nie potrafię sobie jakoś przypomnieć by zomowscy siepacze „spawacza” przejmowali się zdrowiem i wiekiem swoich ofiar. Cóż, funkcjonariusze tzw. „wymiaru sprawiedliwości” mają zapewne ściślejsze informacje niż ja, skromny prawacki obserwator rzeczywistości.
Od samego początku tej hucpy zwanej procesem czułem pod nosem swąd, miałem jednakowoż nadzieję, że to tylko moje przewrażliwienie. Czas mijał, nadzieja malała a swąd przerodził się w smród nie do wytrzymania, taki jaki zwykle się czuje na chwilę przed wybiciem szamba. No i to szambo wybiło skandalicznym wyrokiem dla Kiszczaka, uniewinnieniem Kani, że o bezkarności Jaruzelskiego nie wspomnę. Brodzimy, drodzy czytelnicy, po szyję w ekstrementach, których nie ma kto posprzątać. Jeszcze chwila i gówno wleje się nam do ust. A może już dawno się wlało tylko my, karmieni medialną papką, straciliśmy smak?
Ale czemu się dziwić, od dawna wiadomo wszak, że zwycięzców się nie sądzi. Dziś już chyba nikt nie ma wątpliwości kto faktycznie wygrał wojnę wypowidzianą Narodowi 13 grudnia 1981-go roku? Klika sowieckich pachołków przekształciła się w bandę sługusów Brukseli i dalej obrasta w tłuszcz, podczas gdy faktyczni bohaterowie tamtych lat próbują przeżyć za głodowe emerytury, stoją w kilometrowych kolejkach do lekarzy i niepewni drepczą do apteki nie wiedząc czy będzie ich stać na wykupienie leków. W zamian mogą pooglądać w telewizji polityczne gwiazdy brylujące na europejskich salonach i posłuchać „generała” mówiącego, że dziś postąpiłby dokładnie tak samo jak przed laty i zapraszanego (jako ekspert) do pałacu prezydenckiego. Czy ktoś nadal chce zapytać, komu służyły czołgi wyprowadzone na ulice pamiętnej zimy przed trzydziestu laty?



Komentarze
Pokaż komentarze