oto nieoficjalne wyniki najblizszych wyborow
listopad (?) 2007:
PiS - 45%
PO - 25%
LiD - 10%
LiS - 5%
PSL - 5%
UPR - 5%
mniejsze partie - 5%
- - - - - - - - - - - - - - - -
frekwencja 70%
skad ten optymizm?
zadecyduja 3 czynniki:
1 - brutalna kampania wyborcza (procesy sadowe, przecieki z IPNu)
2 - erozja elektoratu PO (niemedialny Tusk-loser, spekulacje n/t POLiDu)
3 - odczuwalne sukcesy gospodarcze
gloszone programy nie beda mialy znaczenia (wszystkie beda mialy ten sam wspolny mianownik: populizm)
podzial spoleczenstwa przestal miec charakter polityczny i stal sie bardziej emocjonalny
jezeli rozroznimy dwie warstwy w tych podzialach to powstanie dosc przejrzysty obraz:
warstwa zaangazowanych:
1A - dazacy do zmian
1B - broniacy starych ukladow
warstwa biernych (publicznosc):
2A - odporni na manipulacje meRdiow
2B - zmanipulowani przez meRdia
ciekawe jak te podzialy przenosza sie na poszczegolne elektoraty?
(moze miec to bezposrednie odniesienie do wynikow wyborow)
relacje 1A-1B (w procentach)
PiS: 100-0
PO: 90-10
LiD: 10-90
LiS: 50-50
PSL: 50-50
UPR: 100-0
relacje 2A-2B (w procentach)
PiS: 90-10
PO: 30-70
LiD: 30-70
LiS: 50-50
PSL: 30-70
UPR: 100-0
od czasow wyborow 2005 nastapila jedna zdecydowana zmiana: manipulacje meRdiow zaczely byc neutralizowane niezaleznym przeplywem informacji - internet stal sie miejscem powaznej i intensywnej dysputy
na przykladzie salonu24 widac, jak trudno jest kontrolowac/wymuszac "pluralizm" czy inna polityczna poprawnosc
juz sie nie da bezkarnie wciskac kitu - przekonalo sie o tym wielu czerwonych dziennikarzy/publicystow w bezposredniej konfrontacji z czytelnikami


Komentarze
Pokaż komentarze (46)