Czym jest dla mnie wolność? Najpierw odpowiem na to pytanie przez negację. Wolność, to jest stan, kiedy się nie jest zniewolonym. Niewolnikiem jest się wtedy, kiedy jest się zmuszanym do wykonywania czegoś wbrew swojej woli albo - co uważam za jeszcze gorszy stan zniewolenia - do akceptowania wbrew swojej woli tego, czego się wewnętrznie nie akceptuje.
Wolność, jeżeli jest, to istnieje w naszym umyśle. Jest wprawdzie zależna od otoczenia ale nie całkowicie. Wspaniały przykład podała w swoim blogu Hildegarda (http://hildegarda.salon24.pl/117183,wolnosc-zawsze-jest-w-srodku). Wykazała, że wolnym można było być również w Oświęcimiu. Wolnym tam był rotmistrz Pilecki. Wolnym tam stał się Ojciec Maksymilian Kolbe.
Wbrew politprawności powiem, że teraz, w wolnej skądinąd Polsce można też się czuć zniewolonym. Właśnie dlatego wolności teraz, w wolnej Polsce, powinniśmy bronić z takim samym hartem, jak Powstańcy Warszawscy bronili honoru Polaków w 1944 roku. I dlatego mieć ich i zamordowane wówczas Weroniki (http://almanzor.salon24.pl/116867,najdrozszym-weronikom-matce-i-siostrze-ku-wiecznej-pamieci) na zawsze w swojej pamięci.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)