Poprzedni odcinek pisałem wczoraj wieczorem z głowy, czyli - jak niektórzy uważają - z niczego. Ale po północy na skrawku koperty zacząłem to rachować i wyszlo mi, że minimum energii jest wtedy gdy hantla, którą tworzy nierównomierny rozkład masy naturalnego satelity, skierowana jest poziomo a nie pionowo jak napisałem błędnie wczoraj. Przespałem się z tematem i kontynuuje.
Minimum energii satelity podczas orbitowania jest wtedy, kiedy hantla ustawia się w płaszczyźnie stycznej do orbity. Mało tego, położenie równowagi satelity jest wtedy, kiedy hantla ustawia się stycznie do orbity, czyli kula za kulą.
Gdyby Księżyc i Merkury były ciałami sztywnymi zachowały by się jak wahadła kołyszące się bliżej lub dalej od położenie równowagi. Z obserwacji Merkurego i Księżyca wynika, że takich wahań nie ma.
Jak doszło do takiego zatrzymania? Aby zatrzymać ruch obrotowy do stabilizacji i wygasić wahania musiało wystąpić tłumienie. Co jednak miałoby tłumić oscylacje w ruchu obrotowym Księzyca czy Merkurego? Nie ma na nich atmosfery. Nie ma na ich powierzchni płynów. Wnętrze również wygląda na skaliste, bo gdyby było ciekłe prędzej czy poźniej zaobserwować by można wybuchy wulkanów. A wulkany w Układzie Słonecznym są obserwowane tylko na Ziemi i satelicie Jowisza o pięknej i krótkiej nazwie Io.
Kończę pytaniem: Co ustabilizowało oscylacje ruchu obrotowego Księzyca i Merkurego w położeniu minimum energii i równowagi zewnętrznych krętów?


Komentarze
Pokaż komentarze (25)