94 obserwujących
484 notki
641k odsłon
93 odsłony

Przyczyna katastrofy - nienawiść

Wykop Skomentuj13

W poprzedniej notce wspomniałem, że akurat dzisiaj miałem umówione spotkanie z Panem doktorem Januszem Kochanowskim, Rzecznikiem Praw ... Tematem rozmowy miała być Zagłada Woli w 1944 roku i niszczenie jej pamiątek decyzjami władz Woli i Warszawy. Jest o tym w poprzednich kilku moich notkach. Niestety, zamiast spotkać się z Rzecznikiem zobaczyłem dziś wynoszoną z samolotu Jego ciało.

Zamiast drugiej części zamieszczam całość przerwanej notki.

 

Przyczyna katastrofy i spotkanie 15.kwietnia 2010 g.14

W czwartek, 15. kwietnia 2010, o godzinie 14. mieliśmy umówione spotkanie z Rzecznikiem Praw Obywatel­s­kich, doktorem Januszem Kochanowskim. Rozmowa miała dotyczyć skutków interwencji Pana Rzecznika w sprawie pogwałce­nia podstaw polskiej Konstytucji przez win­nych decyzji powodujących zacieranie śladów i oszpecenie miejsca pamięci za­mordowania w Warszawie, na Woli w dniach 5-9 sierpnia 1944 roku dwunastu tysięcy Polaków. Mało komu w Polsce jest wiadomo, że w XXI wieku w Warszawie, na Woli sprofanowano miejsce pa­mięci i kultu - sek­ret­nie zacierając pozostawione z wojny ślady - jednego z miejsc Zagłady Woli - największej masowej zbrodni dokonanej w Europie.

Mieliśmy spotkać się z Rzecznikiem aby porozmawiać o tym co dalej robić po Jego interwencji. Jak uczcić kolejną rocznicę Zagłady Woli i odwrócić jej dotyczący bieg wydarzeń. Spotkać się z Panem Rzecznikiem mieli sygnatariusze wniosku do Rzecznika - blogerzy z portali blogmedia24.plsalon24.pl wraz z Wojciechem G., synem ziemi wolskiej, który od pięciu lat samotnie próbował się przeciwstawić tej profanacji, bezskutecznie dobijał się o interwencję do ROPWiM i do stołecznych gazet.

Miałem zamiar powiedzieć Rzecznikowi o tym, czego udało nam się w tej sprawie dowiedzieć, zdać relację ze spotkania z burmistrzem Woli i z ostatnio do tej sprawy wyznaczoną przedsta­wi­cielką pani prezydent Warszawy. Chcieliśmy okazać, co udało nam się od poprzedniego z Rzecznikiem spotkania dokonać oraz wspomnieć o innych wirtualnie nas wspierają­cych, jak na przykład sówka55 z uzbeckiego Taszkientu.

Rzecznik już się z nami nie spotka. Poległ za Polskę - jak wielu przed nim i wielu razem z nim. Co ich zabiło? Kto winien?

Winni są ziejący nienawiścią

Komunikatu precyzującego przyczyny katastrofy pod Smoleńskiem jeszcze nie znamy.

Prawdopodobnie zamachu nie było. Prawdopodobnie Tu-154był technicznie sprawny. Prawdopodobnie wojskowe lotnisko w Smoleńsku nie miało jeszcze nowoczesnych urządzeń dla sprowadzania samolotów we mgle. Prawdopodobnie pilot, pomimo mgły zdecydował się tam wylądować. Czy podjął słuszną decyzję? Ale czy mógł podjąć inną? Mówią, że propono­wa­no Mu lecieć do Mińska albo do Moskwy.

Czy naprawdę mógł lądować gdzie indziej? Przez kilkanaście minut krążenia nad smoleńskim lotniskiem, czekając na przejaśnienie, miał Lotnik czas to przemyśleć.

Lądować w białoruskim Mińsku? W stolicy kraju rządzonego przez wampira Europy Łukaszen­kę? Czy sobie wyobrażacie jaki jazgot podniósłby się wtedy w „polskich” mediach? Już zapew­ne miał przed oczyma rysunki, „dowcipy” ludzi małego formatu w polskiej i zagranicznej prasie naigrawające się z polskiego Prezydenta. Ludzie kpiący z prezydenckiego patronatu nad świętą dla Polaków uro­czys­tością w Katyniu zrobili by Prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu pewne poś­mie­wisko. Mało tak razy było?

Może miał lecieć do Moskwy? Tam, gdzie Go nikt wtedy nie prosił? Byłoby chyba jeszcze go­rzej. Jako honorowy polski oficer - Pilot wyboru nie miał. Musiał lądować w Smoleńsku.

Skończyło się nieszczęściem.

Winni są prokuratorzy i dyspozycyjni sędziowie

Kiedy poprzednika Lecha Kaczyńskiego nazwał leniem jakiś polityk, prokuratorzy „z urzędu” natychmiast rzucili się na niego. Kiedy w stosunku do prezydenta Polski Kaczyńskiego polityk partii rządzącej pozwolił sobie na odrażające określenia to już polskiej prokuraturze było obojętne. Kiedy inny łobuz nazwał Prezydenta rynsztokowym określeniem, potraktowali to jako ekspresję „wolnego słowa”. Dziwny to kraj, dziwni prokuratorzy, dziwni sędziowie, dziwni ludzie.

Winni jesteście Wy, sprzedajni i tchórzliwi pismacy

Jesteście winni wy, dziennikarze tej fabryki żelaza, kłamstwa i papieru. Każdy z nas teraz zobaczył co wiedzieliście dotąd o Kaczyńskich, jakie mieliście materiały, filmy, fotografie. Mógł porównać z tym co za Jego życia o Prezydencie pisaliście, a co było w Polsce objęte cenzurą. Wy tę cenzurę - kłamiąc o wolności prasy - w pełni zaakceptowaliście. A marzyła nam się kiedyś wolna Polska. I telewizja, co nie łże.

Winna jest Europa

Kiedy w Polsce zrobiono kolaż sugerujący, że działania pani Eryki Steinbach w Niemczech przypominają starogermańskie i przedwojenne niemieckie Drang nach Osten (parcie na Wschód) -sąd niemiecki w Karlsruhe ocenzurował ten obrazek i zabronił go publikować pod groźbą grzywny euro 100 tysięcy. Kiedy jakaś śmierdząca niemiecka gazeta na obrzydliwym rysunku porównała Prezydenta Polski do kartofla - niemieckim ani polskim prokuratorom to nie przeszkodziło.

A my?

... Czy zrobiliśmy co każdy mógł, aby polski Prezydent był w chociaż Polsce szanowany, żeby cenzura publikatorów u nas wreszcie zdjęta, aby kłamstwo nazywane było kłamstwem? Aby Prezydent w Polsce czuł się bezpieczny ...

Nadzieja ...

Katastrofa pod Smoleńskiem, to nie był przypadek. To był Znak. Wydaje się, że wielu go teraz dostrzegło. Szacunek mam do ostatnich zachowań premiera Tuska, marszałka Komorowskiego, do godnej wypowiedzi prezydenta Wałęsy. Gdybyśmy potrafili pomóc im aby tacy zostali na zawsze ...

W nowożytnych czasach trzech polskich przywódców poległo pełniąc swoje obowiązki. Śmierć prezydenta Narutowicza polskich polit-jazgotów nie przerwała. Jeszcze gorzej stało się w re­lacjach między Polakami po śmierci generała Sikorskiego. Czy za trzecim razem w Polakach coś się przełamie? Trzeba wierzyć w tę szansę!

A do sprawy zaczętej z Rzecznikiem wrócić mamy powinność!

Róbmy więc swoje!

Sprawa zagłady Woli jest w Polsce XXI wieku z niewiadomych powodów dalej objęta cenzurą. Nie wolno o niej wspominać. Róbmy więc swoje – chociaż na blogach, póki nam jeszcze pozwolą!

 

Post scriptum

Napisałem wyżej o politycznej przyczynie katastrofy pod Smoleńskiem. Mam swoje przemyślenia dotyczące powodów technicznych. Spróbuje je wkrótce przedstawić.

 

 

 

Wykop Skomentuj13
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale