Lodowcowe Pole
Nie czyńcie Prawdy groźną i złowrogą, Ani jej strójcie w hełmy i pancerze, Niech nie przeraża jej postać nikogo
57 obserwujących
425 notek
1019k odsłon
1454 odsłony

Bez prawa do korespondencji… Historia gułagów na TV "Arte"

Blok filmów o totalitaryźmie sowieckim.
Blok filmów o totalitaryźmie sowieckim.
Wykop Skomentuj56


Aresztowanie kogoś „bez prawa do korespondencji” – w Związku Sowieckim oznaczało zawsze śmierć, zadawaną bądź strzałem w potylicę lub na bezkresnych rubieżach komunistycznego imperium w „białym krematorium”.

Telewizja „Arte” zrealizowała bardzo ciekawy blok filmowy, ujęty w klamrę „Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich w czasach Stalina. Morderczy totalitaryzm.” W jego ramach „Arte” zaoferowała nam niezwykły cykl filmów o gułagu Die sowjetische "Hauptverwaltung der Lager". Czwarty film w tym bloku opowiada o dwóch badaczach. Łysence, zwanym Rasputinem Sowieckiej nauki i Wawiłowie próbującym propagować w Sowietach nowoczesną genetykę.

Zrealizowane w 2019 roku filmy, ukazują piekło, jakie własnym obywatelom uczyniły Sowiety. Nie chciałem ich oglądać, nie miałem nastroju na oglądanie ciężkich dokumentów, ale z obowiązku niemal zerknąłem i przez kolejne cztery godziny nie potrafiłem oderwać się od telewizora…

Niby dużo czytałem. Literaturę „gułagową” i opracowania historyczne. Ale czytanie, to nie oglądanie twarzy świadków tamtych wydarzeń, nieoglądanie znakomicie dobranych filmów propagandowych o gułagach. To zupełnie inny poziom odbioru.

Cztery godziny znakomitego dokumentu historycznego i nie ma się, do czego przyczepić. A to nie zdarza się często, kiedy oglądamy dokumentalne filmy. Autorzy podzielili film na trzy części: „Początki 1917 – 1933”, „Rozrost 1934 – 1945”, „Zenit i śmiertelna walka 1946 – 1957”. Każda część twa prawie godzinę. Czwarty film zatytułowany jest „Wawiłow, Łysenko i Stalin: Czyli – jak my wyżywimy naród?”.

Zobaczcie koniecznie:

https://www.arte.tv/de/videos/RC-018469/die-udssr-unter-stalin/

ps. Przy tej okazji, gorąco polecam Wam trzy prace Anny Applebaum na tematy sowieckiego ludobójstwa. Począwszy od „Gułag: A History”, poprzez „Iron Curtain: The Crushing of Eastern Europe”, na “Red Famine – Stalin’s War on Ukraine” kończąc. Wymieniam angielskie tytuły bo nie wiem jak zostały przetłumaczone w język polski.





ps. Nową tradycją tego bloga będzie to, że ciekawe, uzupełniające treść notki wpisy czytelników, pojawiać się będą w post scriptum w notce


Bloger DMJ napisał:

Czytam 4 część Archipelagu Sołżenicyna ....ale kilka lat wcześniej przeczytałem książkę " Z Bogiem w Rosji " autor Polak obywatel amerykański był przez kilkadziesiąt lat więźniem gułagu .

Jest wiele książek o tych dziejach ale ta jest szczególna ..chociażby dlatego że autor był uczestnikiem powstania więźniów/zeków w Norylsku i dosyć szczegółowo opisuje te wydarzenia a u Sołżenicyna ze względu na brak relacji z pierwszej ręki jest to wspomniane tylko ogólnikowo. 

Ta książka ma jeszcze jeden niezaprzeczalny walor dla tych dla których wiara a Pana Boga jest ważna a dla niewierzących może być cennym źródłem do przemyśleń.  

Nie jest to ckliwa opowieść ...polecam.

https://www.youtube.com/watch?v=9b6whuSofTQ 

Wklejam link ..niestety film jest tylko w wersji angielskiej ale proszę się przyjrzeć twarzy ojca Ciszka .

Obecnie trwa proces beatyfikacyjny tego człowieka...

Na dole cytat recenzja z lubimyczytac.pl

Pełniący posługę duszpasterską w Rosji, Walter Ciszek - amerykański jezuita polskiego pochodzenia - został aresztowany przez NKWD w roku 1941. Przeżył koszmar sowieckich prześladowań, więzień i obozów pracy na Syberii. Dzięki staraniom rodziny, zakonu jezuitów i władz Stanów Zjednoczonych po ponad dwudziestu latach powrócił do ojczyzny. Za radą przełożonych napisał dwa pamiętniki. Ukazują się one niniejszym pod wspólnym tytułem Z Bogiem w Rosji. Te wstrząsające zapiski są nie tylko osobistym wyznaniem wiary w Opatrzność, opiekę i natchnienia Ducha Świętego, które pozwoliły Autorowi przetrwać prawdziwe piekło, ale i cennym historycznym świadectwem.


Blogerka Grażyna zza Noteci napisła:

Mój dziadek z Kresów (ok.Grodna) został zesłany do gułagu po krótkim procesie na 8 lat. Wytrzymał tam nieludzkie warunki tylko dwa lata i zmarł w 1947 r. w wieku 49 lat! Był to Jastringułag k/ Murmańska lub Archangielska.Wspóltowarzysz niedoli przysłał małą karteczkę-mamy ja do dziś- informował rodzinę ,że dziadek zmarł na zapalenie płuc. Dziadek zdążył przysłać tzw.gryps ,żeby babcia uciekała z dziecmi ,bo wszystkich spotka taki sam los jak jego.Babcia- sama z rodziny- z czwórką dzieci uciekła od bolszewików na Ziemie Odzyskane.Myślimy o postawieniu symbolicznego pomnika dziadkowi na cmentarzu. Dziadka siostrę z rodziną, władza radziecka zesłała na Syberię ,z której wrócili dopiero w 1946 r. na Ziemie Odzyskane . Potem mieszkały obok siebie, licząc na zmianę granic i powrót do stron rodzinnych. Nic takiego sie nie stało i mieszkamy tu do dziś.


Bloger Kgobisz odpowiedział na wpis Grazyny zza Noteci:

Hmmm... Skąd ja to znam...

Moi dziadkowie również mieli wybór: albo NATYCHMIAST zgłoszą sie do najbliższego eszelona dla repatriantów na ziemie zachodnie, albo "zaproszą" ich czekiści do pociągu jadącego w kierunku przeciwnym, do Kazachstanu. Mogli wziąć ze sobą tylko to co byli w stanie unieść w rękach. Mieli trójkę dzieci. Ostrzegł ich sąsiad, Ukrainiec. Ostrzegł o denuncjacji, zupełnie bezpodstawnej innego ukraińca, który zapewne wymyślił sobie zagarnięcie przy okazji choćby części majątku dziadków.

Co ciekawe, tego denuncjatora moja babcia spotkała kilka lat później , w Brzegu. Jak ją zobaczył, to zwyczajnie uciekł. Wnuk tego denuncjatora był posłem i €-posłem PO.


Blogerka Wiesława zadedykowała rosyjskiemu trollowi piszącemu pod nickiem "Mucha na dziko" wiersz:

autorowi komentarza na temat kanału Bialomorskiego dedykuję piosenkę Jana Kelusa


„Papierosy Biełomor-kanal”


Białomor eta prosta papiros

kak Philip Morris - eta prosta sigariet

na puti na żizniennoj wstrieczajetsja

s czieławiekam czieławiek. 

* * *

Tu scenariusz do piosenki:

więc poddasze - z braku willi,

moja żona, trochę wódki

dwóch lewaków: Heinz i Willy 


Ktoś ich tutaj przysłał z listem

- Mogą zanocować -

i jak zwykle przy kolacji

ta sama rozmowa


oczywiście Sołżenicyn

i w rozmowie przerwa...

- Willy mówi - że dla niego

to zgniła konserwa


Zapal Willy Biełomora

mam ich cały karton

może zechcesz to pokazać

kolegom lewakom?


Ty Heinz też nic nie rozumiesz

na paczkę się patrzysz

w końcu mówisz: - "bardzo tanie,

tylko zwei und zwanzig"


Tak, Heinz, Kanał Białomorski

- nie ma co się łudzić -

tam zginęło tak najmarniej

pół miliona ludzi


Powiedz Willy - jako Niemiec

chyba byś się zrzygał

płacąc za Auschwitze z filtrem

markę i feniga


Zapal Willi Biełomora

i pomyśl spokojnie

- kto naprawdę wygrał

tę ostatnią wojnę? 


* * *


Białomor eta prosta papiros

kak Philip Morris - eta prosta sigariet

na puti na żizniennoj wstrieczajetsja

s czieławiekam czieławiek.


Jan Krzysztof - Kelus

Wykop Skomentuj56
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura