Lodowcowe Pole
Nie czyńcie Prawdy groźną i złowrogą, Ani jej strójcie w hełmy i pancerze, Niech nie przeraża jej postać nikogo
82 obserwujących
537 notek
1329k odsłon
  2245   3

Tusku nie musisz! Wracaj do Brukseli!

Zdjęcie: Wiktor K.
Zdjęcie: Wiktor K.


Wystawienie Donalda Tuska na szefa partii w nadziei, że poprowadzi ją do zwycięstwa, to błąd. PiS z Tuskiem, jako przeciwnikiem poradzi sobie bez problemu. Dlaczego?

Wystarczy posłuchać tego, co mówi i jak mówi Tusk. Wystarczy popatrzeć w oczy tego polityka.

Polacy oczekują programu.

Zmęczeni latami, kiedy w PO mówiono o „dorzynaniu watahy”, ostatnio wprawdzie trochę rozczarowali się PiS-em, kiedy dał się wciągnąć w nienawistne potyczki na ulicach miast z kobietami. Ale pod względem gospodarczym PiS radzi sobie dobrze, a dla przeciętnego Polaka mieszkającego w Polsce małe znaczenie ma też fakt, że PiS położył na łopatki polityczną pozycję Polski w Europie i na świecie.

Bliższa ciału koszula.

Polacy zdążyli już prawie zapomnieć „język miłości”, jakim operował Tusk i jego dwór, kiedy sprawowali władzę. „Może Prezydent gdzieś poleci”, „czas dorżnąć watahę” w kontekście katastrofy smoleńskiej na trwałe wryło się w świadomość Polaków.

Ostatnio zepchnięte do głębszych pokładów pamięci, musi odżyć na nowo po wysłuchaniu przemówienia powrotnego Tuska.

Tusk, nie ma nic do zaproponowania ponad walkę „ze złem”, walkę pozbawioną programu politycznego i wizji polskiego państwa. Tak, więc Donald Tusk może jedynie wywołać zamieszanie, a nawet dać pretekst do ulicznych kryteriów. Może są siły, które na taki rozwój wypadków z utęsknieniem czekają, ale oprócz małej garstki niemal obłąkanych „opozycjonistów” i wrogich PiS-owi sił zagranicznych nikomu w Polsce na takim scenariuszu nie zależy.

Czy Polacy są w stanie uwierzyć Donaldowi Tuskowi, nawet jak obieca państwo miłości i powszechnego szczęścia? W to wątpię.

Pojawienie się Tuska w Polsce wzmacnia jedynie pozycję Kaczyńskiego, bo ludzie nie zapominają bolesnych słów i zachowań. Moim zdaniem – mogę się mylić – Donald Tusk może być jedynie koniem trojańskim sił europejskiej lewicy wrogich PiSowi, ale im bardziej te siły będą go wspomagać tym bardziej Kaczyński nie musi nic robić. Może spokojnie popijać herbatę i nawet dać rozkaz Kurskiemu, aby nie przesadzał z propagandą. Tusk nie jest żadnym zagrożeniem dla pozycji PiS. A nawet ją będzie wzmacniać.

Tusku nie musisz!

Możesz wracać do Brukseli. Mam nawet białego konia, którego spotkałem podczas wędrówki w Tatrach. Był przywiązany do świerka, więc jest do wzięcia. Wracaj Tusku nawet na tym koniu i ciesz się życiem w luksusach. W Polsce nie wróżę Panu żadnej szansy…


Lubię to! Skomentuj123 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka