Lodowcowe Pole
Nie czyńcie Prawdy groźną i złowrogą, Ani jej strójcie w hełmy i pancerze, Niech nie przeraża jej postać nikogo
82 obserwujących
549 notek
1359k odsłon
  1793   0

Trzy zdjęcia i Chanuka

Życzenia wesołej Chanuki ilustrowane zdjęciem afgańskich kobiet zamieszczone na stronie Muzeum Auschwitz stały się tematem gorącej dyskusji.

I to w zasadzie powinna być cała moje notka, bo dyskusja wynikająca z zamieszczenia tej ilustracji była celem tych, którzy ją wykorzystali.

Chanuka jest radosnym świętem cudu, jakiego dokonał Bóg powodując, że zapas oliwy zasilającej Menorę w Świątyni Jerozolimskiej wystarczył na osiem dni, choć powinien skończyć się po jednej dobie. I to Boże Światło stoi w centrum istoty tego święta, choć z biegiem czasu pod wpływem Talmudu jego ciężar sprowadzono do zwycięstwa Żydów na Grekami.

Ja mam taki charakter, że nie potrafię się cieszyć z różnych rocznic, które ludzie świętują bezrefleksyjnie. Nigdy nie poddałem się sylwestrowemu szaleństwu i nigdy w życiu nie byłem pijany, z żadnej, absolutnie żadnej rocznicowej okazji. Rocznice raczej przypominają mi rzymską maksymę Finis Coronat Opus. 

Przypominają o tym jak niewiele ten świat na do zaoferowania nam zwykłym ludziom, a także jak nader często czerpie siłę z idiotycznej radości z upływu czasu – czasu zmarnowanego przez powszechnie panujące prostactwo i jego owoc - głupotę. 

Muzeum Auschwitz ma przypominać, że Auschwitz nie wziął się z nikąd, że był owocem - złym owocem - ludzkiej duszy i ludzkich czynów.


Warto przypomnieć, że tym roku staraniem ludzi dobrej woli, do Europy sprowadzono afgańską kobietę, której zdjęcie dwa razy poruszyło ludzkie dusze prawie na całym świecie.

Pierwszy raz, kiedy została sportretowana, jako „afgańska dziewczyna” przez Steve McCurry’ego w 1984 roku. Zdjęcie to znalazło się na okładce czerwcowego numeru National Geographic w 1985 roku i stało się chyba najbardziej rozpoznawalnym zdjęciem w historii tego periodyku.

Elity zachwycały się nieziemską urodą tej znajdującej się wtedy w pakistańskim obozie dla uchodźców afgańskich dziewczyny.

Po raz drugi zdjęcie tej kobiety obiegło świat w 2002 roku, kiedy po odsunięciu Talibów od władzy zespół „National Geografic” odnalazł ją w Afganistanie. Na twarzy tej doświadczonej przez koszmar nieustannej wojny kobiety nie widać już nieziemskiej piękności, raczej przypominała ona twarz z ikonograficznych wyobrażeń Marii trzymającej w ramionach Jezusa po zdjęciu jego ciała z krzyża.

Dziś Muzeum Auschwitz pokazuje afgańskie kobiety w kontekście radosnego święta. Doskonała robota drogi zespole Muzeum!

Klęska w Afganistanie jest klęską naszej cywilizacji i będzie miała ogromne znaczenie w przyszłości. Znaczenie, jako inicjatora nowej grozy w dziejach ludzkości. To, co stało się w Afganistanie jest owocem nieokrzesanej głupoty współczesnych elit globalistycznego świata. Ta głupota wykorzystywana jest przez sprytnych macherów – o nie myślcie sobie, że oni są głupi, oni są bardzo inteligentni – do osiągania gigantycznych zysków i przejmowania władzy.

Muzeum Auschwitz ma obowiązek uzmysłowienia, że afgańskie kobiety stały się pierwszymi ofiarami nowego „Auschwitz”. Nie drodzy oburzeni, nie będziecie mieć już wytłumaczenia, że przecież nowa tragiczna historia spadła jak Deus ex Machina na scenę ludzkich zmagań z demonami rodzącymi się w najciemniejszych zakamarkach człowieczych głów.

I niech to Światło Chanuki skonfrontowane z bolesnym obrazem rzeczywistości, oświeci dusze tych zachłannych macherów, którzy doprowadzili do sytuacji, w której narodził się nowy potencjalny Auschwitz, choć tak daleko, bo za siedmioma górami i lasami… W Afganistanie.






A tu, kto chce może sobie poczytać o Chanuce widzianej z mojej perspektywy: https://www.salon24.pl/u/alpejski/829002,chanuka-uzupelniajac-notke-pawla-jedrzejewskiego

Lubię to! Skomentuj56 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka