Alter Sikorowitz Alter Sikorowitz
379
BLOG

Ciekawa książka dla zainteresowanych kwestią żydowską

Alter Sikorowitz Alter Sikorowitz Historia Obserwuj temat Obserwuj notkę 0

 

Przeczytałem książkę „Polacy z Wehrmachtu w 1DPan gen Maczka”. Jest w niej kilka krótkich historii weteranów tej jednostki, wstąpienia i uczestnictwa. Napisana jest językiem jakim weterani posługują się na co dzień, często gwarowym przez co ma klimat rodzinnej opowieści. Jak się można domyśleć z tytułu głównie są to Ślązacy wcieleni wbrew swojej woli do niemieckiej armii. Jako, że zawsze ciekawią mnie tematy żydowskie (dzięki GW i Grossowi) zwróciłem uwagę na trzy krótkie relacje jakie zapamiętali uczestnicy tamtych wydarzeń.

Jedna opowiada o młodym chłopaku, który uciekając ze Śląska przed Niemcami we wrześniu 1939 został wyznaczony do polskich oddziałów porządkowych w Mościskach, powiat lwowski. Podczas patrolu po rynku podszedł do nich frontowy żołnierz z zapytaniem czy nie mają kawałka sznurka, aby mógł zasznurować buty. Był wcześniej w sklepie u Żyda, ale ten mu nie dał bo nie miał pieniędzy. Oddział porządkowy wszedł do sklepu i zerwał z wieszaka całą wiązkę sznurówek dając je żołnierzowi. A działo się to na dwa dni przed wejściem Niemców do miasta. Wg mieszkańców nastawienie Żydów do Polaków było nieprzychylne na tych terenach o czym przekonali się osobiście...

O tym też się nie mówi, że niektórzy Żydzi nie angażowali się w wysiłek zbrojny przeczekując całą zawieruchę licząc na to, że nic się nie zmieni, przyjdzie tylko nowa władza, tak jak przez wieki się działo Polacy, Austriacy, Rosjanie teraz Niemcy, historia napisała inny scenariusz...

W drugiej historii pewien żołnierz opowiada o tym jak dostał się do amerykańskiej niewoli, jak trafił do obozu jenieckiego w USA, wspólnego razem z Japończykami. Japończycy byli zdyscyplinowali, pobudka, ćwiczenia, poranna toaleta. Polacy z Wehrmachtu nie byli tak zorganizowani, co odpowiednio określił amerykański dowódca kuchni, Żyd mówiący po polsku: Polak a świnia to jedna rodzina...Weźcie sobie przykład z Japończyków...

Trzecie wspomnienie związane z Żydami pojawiło się u innego weterana. Podobnie jak we wcześniejszej relacji młody chłopak ze Śląska uciekał przed Niemcami na wschód, dotarł do Mościsk, tam już byli Niemcy więc pozwolono mu wrócić do domu. Wracając pociągiem widział jak w pociągu niemieccy żołnierze robiąc kontrolę dokumentów znaleźli Żyda i jak go potraktowali, strasznie go traktowali;„pluli, kopali, wyrzucili jak zdechłą świnię”. Nie mógł sobie wyobrazić, że tak człowiek człowieka potrafił traktować.

Dodam jeszcze, że w samej dywizji również służyli polscy Żydzi, np. główny lekarz dywizyjny oraz sanitariusze byli pochodzenia żydowskiego.


 


 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Kultura