Alter Sikorowitz Alter Sikorowitz
484
BLOG

Katastrofa sprzed 60lat, a sprawa smoleńska i notatki sprzed 2la

Alter Sikorowitz Alter Sikorowitz Polityka Obserwuj notkę 7

 

Dzisiaj można było zobaczyć program z cyklu Katastrofy w przestworzach o katastrofie samolotu z brytyjską drużyną Manchester United na monachijskim lotnisku w latach 50tych XXw. Pilotował weteran RAF z IIWŚ, a śledczym był niemiecki pilot z IIWS. Katastrofa miała miejsce niedługo po wojnie, napięcie między oboma krajami wciąż było silne. Piloci trzykrotnie próbowali wystartować, ale wciąż mieli problemy z silnikami, za trzecim razem po informacjach od technicznego, że to normalne w tych silnikach spróbowali ponownie, nie wzbili się, zahaczyli o pobliski budynek gospodarczy i rozbili się na końcu pasa startowego...zginęło kilkanaście osób, podstawa najlepszego angielskiego klubu. Śledczy nie miał odpowiednich narzędzi, przybył po ośmiu godzinach wieczorną, zimową porą...Sprawdził czy oblodzone były skrzydła i stwierdził, że jest lód więc szybko zdecydował, że to jest przyczyna...Pilot przyznał, że nie odmrażał skrzydeł bo widział jak spływała woda ze skrzydeł, mieli problem z ciśnieniem w silniku...ale też zasugerował, że na końcu pasa było dużo błota śniegowego i to mogło być powodem...Śledztwo prowadzono szybko, a śledczy trzymał się swojej wersji. Obwinił pilota choć w międzyczasie zgłosiła się do śledczych osoba, niemiecki pilot, który w  dniu katastrofy zaraz po wypadku wszedł na skrzydła, aby ratować rannych. Oświadczył śledczym, że skrzydła nie były oblodzone. Komisja utajniła te informacje. Sędzia orzekł winę pilota...Strona niemiecka postanowiła zrzucić winę na brytyjskiego pilota. Został zwolniony z pracy. Także został potępiony i uznany za winnegoprzez media oraz społeczeństwo. Przez lata pilot nie mógł się pogodzić z tą decyzją, chciał dowieźć, że ma rację...Na prośbę skazanego podjęto prywatne śledztwo,  robiono nowe badania. Żona pilota, z wykształcenia chemik, zbadała jak zachowały się skrzydła, czym gaszono pożar, udowadniano, że budynek był za blisko pasa startowego. Po ujawnieniu tych informacji prokuratura niemiecka zezwoliła na wznowienie procesu. Niemiecki śledczy nie zmienił zdania. Dopiero brytyjski Premier wpłyną na zmianę postępowania, zaangażowano rządowych specjalistów. Później sprawdzono jak zachowuje się samolot w błotnej mazi i potwierdzono rację pilota...Ujawniono zeznania niemieckiego pilota. Winnymi była strona niemiecka...po 11 latach walki pojedynczej osoby, obwinionego pilota, Niemcy nigdy nie przyznali Brytyjczykom racji...

Jakże podobne sytuacje...

a 21VI 2010 zapisałem w notatniku:

Nasi rządzący z Tuskiem na czele nie chcąc zaogniać sytuacji z rosyjską władzą (Putinem) nie podważają stwierdzeń dotyczących katastrofy smoleńskiej, choc od początku Rosjanie atakują polską stronę bojąc się obarczenia winą. Od razu zadają szokujące pytania do rodzin zmarłych, jakich odszkodowań się spodziewają. Wiedzą, że są pośrednio współwinni, ale „nasza” „delikatność” spowoduje, że zrzucą winę na naszą stronę. Zawsze gdy brak nacisku silni marginalizują zaistniałą, niekorzystną dla siebie sytuację....

Od pierwszej chwili wskazywali winę polotów: 1. 4 razy podchodzili do lądowania- kłamstwo 2. piloci nie znali rosyjskiego- kłamstwo 3. Rosjanie nie odpowiedzieli na prośby MSZ RP o „przewodnika lotniczego”, brak odpowiedzi. 4. obietnica wspólnej komisji- w końcu Polacy (petenci) ciągle czekają na dokumenty 5.Brak dokumentacji z sekcji zwłok, brak wraku, czarnych skrzynek, przesłuchania kontrolerów lotów, niezabezpieczony teren!, cywile chodzą i wyciągają resztki!

Potem dopisałem: dostaliśmy kopie czarnych skrzynek, okazało się, że to nie ta kopia, pod którą Polacy podpisali odbiór całości...rosjanie okradli mundury polskich wojskowych- bez komentarza- Rosjanie najpierw oburzeni insynuacjami potem zamilkli, a przy biernej postawie polskich władz stwierdzili, że to nic takiego...brak ze strony RP zabezpieczenia terenu, stałej obecności, nie tylko wizyt polityków, ale speców....próba przepchania info, ze strona rosyjska zakończyła wszystkie dokumenty- niby wszystko nam przekazano- z naszej strony , ze tylko 40% z pierwszego tematu...prosiliśmy o dokumenty 25 tematów... po 2miesiącach wycięto drzewa o które zahaczył Tu -154! (choć lotnisko niby nieczynne, to po co?)...wymieniono oświetlenie...!kontrolerzy z wierzy przeszli na emeryturę i zniknęli...lot nie zgadzał się z informacjami podanymi z wierzy...zaniżony lot, dopuszczenie poniżej 100m...nie dopuszczanie- przedłużanie- do przebadania terenu (4miesiące)....

A potem był MAK i wiemy jak to wygląda do dzisiaj.A poniżających sytuacji jest coraz więcej... I zamiast oglądać mecz Barcelony z Chelsea wolę niektórym fanom TVN przypomnieć jak to było...pewnie nie warto tego dociekać, lepiej zająć się sprawą mamy Madzi...niestety chyba nie będziemy mogli mieć takiego dociekliwego Brytyjczyka (bo piloci nie żyją...) i ...Premiera.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (7)

Inne tematy w dziale Polityka