Sikorski wyśmiał Bąkiewicza i jego córkę. Reakcja szefa MSZ po akcji niemieckiej policji

Redakcja Redakcja Niemcy Obserwuj temat Obserwuj notkę 182
Berlińska policja spacyfikowała 15-osobową grupę z Ruchu Obrony Granic, gdy próbowała złożyć krzyż przed głazem upamiętniającym ofiary II wojny światowej. - Proszę tatusiowi przekazać, aby uważał jak zamawia w Niemczech pięć piw, bo propagowanie faszyzmu, z oczywistych historycznych powodów, jest tam surowo karane - napisał szef MSZ Radosław Sikorski córce Roberta Bąkiewicza.

Pacyfikacja ROG w Berlinie

We wtorek, tuż przed godziną 16, około 15 członków Ruchu Obrony Granic zebrało się w Skulpturenpark przed Reichstagiem w berlińskim Tiergarten. Mieli ze sobą duży drewniany krzyż oraz transparenty nawiązujące do zbrodni niemieckich z okresu II wojny światowej i kwestii reparacji. Berlińska policja, która potwierdziła przebieg wydarzeń w oficjalnym oświadczeniu, uznała zgromadzenie za niezgłoszoną manifestację. Funkcjonariusze za pośrednictwem tłumacza zaproponowali grupie kontynuowanie demonstracji w innym, wskazanym miejscu lub udanie się do głazu w pojedynkę. 


Gdy ROG chciał przejść pod głaz z krzyżem, wyśpiewując "Rotę", została spacyfikowana. Kilkunastu policjantów uderzało z pieści i kopało członków Ruchu Obrony Granic. Robert Bąkiewicz trafił do szpitala z podejrzeniem wstrząsu mózgu. 


Berlińska policja zajęła stanowisko

Berlińska policja w oświadczeniu potwierdziła, że około 15 osób zgromadziło się w pobliżu Reichstagu z transparentami oraz dużym drewnianym krzyżem. Funkcjonariusze nie zgodzili się jednak na przemarsz grupy do miejsca pamięci. Uczestnikom zaproponowano organizację zgromadzenia w innym miejscu lub indywidualne udanie się pod pomnik. Gdy grupa postanowiła kontynuować marsz, policja podjęła interwencję.

Według komunikatu niemieckich służb wobec sześciu osób zastosowano środki ograniczające wolność, a podczas działań doszło do stawiania oporu. W mediach społecznościowych pojawiły się nagrania pokazujące szarpaninę między uczestnikami akcji a policjantami. Wśród zatrzymanych znalazł się Robert Bąkiewicz. Po przeprowadzeniu czynności wszystkie osoby zostały zwolnione.  


Sikorski kpi z Bąkiewicza. "Proszę tatusiowi przekazać"

W środę rano minister spraw zagranicznych opublikował wpis związany z rozpoczynającym się sezonem urlopowym. Zachęcał w nim Polaków do korzystania z informacji publikowanych na stronie "Polak za Granicą” oraz przypomniał o konieczności przestrzegania przepisów obowiązujących w odwiedzanych państwach.

– Należy przestrzegać lokalnego prawa oraz wypełniać polecenia służb porządkowych. Konsulowie RP udzielają pomocy, ale nie zawsze mogą ochronić przed skutkami zachowań nieroztropnych – napisał Radosław Sikorski.


Choć minister nie wymienił nazwiska Roberta Bąkiewicza, wpis został odebrany jako komentarz do wydarzeń, które dzień wcześniej rozegrały się w centrum Berlina.

Na wpis ministra zareagowała Blanka Bąkiewicz, córka lidera Ruchu Obrony Granic. - Dziś czuje się Pan mocny, bo stoi za Panem władza. Może Pan kpić z mojego taty i pouczać Polaków. Ale władza mija szybciej, niż się wydaje. A wstyd za takie słowa zostaje – odparła. 

Sikorski postanowił odpowiedzieć już bezpośrednio. Jego komentarz szybko zaczął być szeroko cytowany w mediach społecznościowych. - Proszę tatusiowi przekazać, aby uważał jak zamawia w Niemczech pięć piw, bo propagowanie faszyzmu, z oczywistych historycznych powodów, jest tam surowo karane  - ripostował szef MSZ. Wpis ministra wywołał falę komentarzy zarówno ze strony zwolenników, jak i przeciwników rządu. 

  


Fot. Niemiecka policja spacyfikowała ROG w Berlinie/screen YouTube Republika 

Red. 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj182 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (182)

Inne tematy w dziale Polityka