Państwo Bajkowscy, a sąd.
Jak słucham historii p. Bajkowskich to się zastanawiam, czy lepiej karać dziecko fizycznie za niszczenie publicznego mienia, czy nie i pozwolić mu to zrobić...okazuje się, że to lepsze rozwiązanie, bo mniejsza szkodliwość społeczna i nie odbiorą dzieci...
Nie wolno karać fizycznie, więc pozostaje inna kara, która może podchodzić pod znęcanie się psychiczne...co lepsze? Nawet w chwalonym serialu Rodzinka.pl rodzice ciągle wydzierają się na dzieci...nie wiem czy to wychowawcze, a dzieci tam przedstawiane to rozpieszczone bachory robiące z rodzicami co chcą...
Sprawa p.Bajkowskich to paranoja polskiego sądownictwa... nieoczyszczonego po PRLu...(podobnie jak ze sprawą p.Sawickiej, co ta kobieta musiała by zrobić, aby sąd uznał ją winną? Czyżby p.Sawicka rozróżniłaby mafioza od agenta i jemu by nie uległa?)
Z drugiej strony kolejny konkubent maltretujący rodzinę wykańcza ją siekierą, a państwowe instancje rozkładają ręce...nic nie możemy zrobić...w jednym przypadku instytucje mogą wszystko, w drugim nic...



Komentarze
Pokaż komentarze (1)