Każda tragednia jest straszna, ale gdy widzę jak nasi dziennikarze pochylają się z namaszczeniem nad każdą ofiarą ataków czy wypadków w USA i jak z drugiej strony płynnie i bezbolesnie przechodzą nad dzisiątkami ofiar w Iraku, Afganistanie czy w Syrii, to ogarnia mnie zażenowanie i niesmak... oczywiście jest mi bliżej do USA, ale każdy człowiek jest wart pochylenia nad nim...
W Polsce politycy i dziennikarze powinni sobie codziennie z rana zapuścić jakieś fragmenty z nauczania JPII....



Komentarze
Pokaż komentarze