Ta zbrodnia z Londynu wpisuje się w moją ostatnią notkę...nierównego traktowania ofiar z różnych zakątków świata przez media międzynarodowe.
Przygladanie się zbrodniom z boku, dostarczanie broni, zaniechania spowodowane politycznymi rozgrywkami między mocarstwami powodują rodzenie się sprzeciwu wśród słabych, wyniszczonych państw, wśród ludzi, którzy nie mają nic do stracenia, w krajach takich jak Czeczenia, Palestyna, Syria czy w wielu krajach Afryki...
Dzisiaj świat to jedną wielką globalną wioską i różne radykalne grupy wykorzystują ten globalizm...w takim świecie nierówność w wykształceniu, dobrobycie, oraz odmienność w kulturze, przekonniach, wychowaniu i pranie mózgów przez radyklane grupy będzie rodziła takie ekstremalne sytuacje...
Ta mieszanka z jednej strony powoduje otwarcie, z drugiej izolację...
Ci goście, zbrodniarze, równie dobrze mogliby być znanymi, bogatymi piłkarzami przybyłymi z Nigerii, którzy są uwielbiani w całej Europie...ale z jakiś powodów zostali zbrodniarzami...
A obecnie na świecie najgorsze są uogólnienia i stereotypy...



Komentarze
Pokaż komentarze (5)