Był sobie ci naprzeciw Pałacu Namiestnikowskiego,gdzie ongi zasiadał ,,jego wieliczestwo gubiernator ukochanej Rosiji'' w grodzie Warszawa namiot biały.Straż miejska oderwana od walki z parkującymi samochodami za pomocą swojej ulubionej blokady na koła oraz walki z wichrzycielkami sprzedajacymi pietruszkę na ,,terenie miejskim'' została oddelegowana przez J.E.Bufetową rzadząca nią i całym miastem do walki z tym białym namiocikiem.Bo namiot ten skupiał najbardziej wrogie Rzeczypospolitej Okragłostołowej, zwanej też III RP,siły.Co wiecej ,na namiociku widniały antytuskowe,antykomoroskowe i antyplatformowe hasła.I na koniec były też żądania ,prosto nadające sie do psychiatryka ,o ,,wolność'' czy inną ,,demokrację''.Pierwszym etapem walki było nakazanie aby namiocik nie był .jak powiedział funkcjonariusz' ,,związany z trotuarem'' (zwanym też chodnikiem) lecz uniesiony ponad nim.Podstawki namiotu moga uszkodzić tenze trotuar co doprowadzi ,niewątpliwie do takich kosztów naprawy które powalą napięty budżet m.st.Warszawy.Obok z knajpy ,Przekąski zakąski'' z której niosą sie wieczorami zapachy ziól palonych w młodości przez Pana Premiera a gdzie zbierają się MWzDM(skrót ogólnie znany) i od czasu do czasu za kasiorkę od mafiozów i innych palikotów atakują modlących sie pod krzyzem ,którego juz tam nie ma.wielokroć wychodzą tyż to MWzDM celem oddania moczu na ,,teren miejski''.Straż ze zrozumieniem to akceptuje ,szczególnie gdy ,przy okazji ,gaszone są znicze zapalane przed krzyżem którego nie ma przez tzw.mohery i nne staruszki ,co im dowodów nie zabrano i buszują skubane po ulicach.A propos mohery i namiotowcy coraz młodsi a MWzDM coraz starsi i coraz bardziej zmenelowani ,ciekawe dlaczego.Coś z tą ,,wymiana pokoleń'' sie pochrzaniło.Ale nastąpił dziś etap drugi.Widać sukces poparcia PO przez ,,zdrowe siły narodu'' na ostatnim evencie w Gdańsku podbudował J.E.Bufetową do walki.I uznała umiłowana przywódczyniu miasta stołeczenego ,ze czas zakończyć namiotowe igce.40 zdeterminowanych funkcjonariuszy namiot rozebrało,aresztowało i wywiozło w nieznanym kierunku.I tak dobrze ,ze nikomu nie dołożyli ,jak w etapie nr I.Pobity dziennikarz chyba juz szpital opuścił ale czeka go proces bo cieknącą z nosa krwią ubrudził rękaw stażnika,co mu w ten nos fangę dał.A ten rękaw to mienie państwowe i za to wyrok sie należy a przynajmniej jaka grzywna!
Niepoprawni namiotowcy ...namiot odtworzyli.Ciekawe czy jutro skarb Warszawy wzbogaci sie o kolejny ukradziony namiot ?Zle sie sprawy komorosko-tuskie maja skoro w rozpaczliwej pogoni za ,,sukcesem''walczy sie z namiotami.A nie wiatraki to i rycerza z La Machy nie ma .Jest tylko Sanczo a raczej jego osły: w Belwederze, w Al.Ujazdowskich i na Pl.Bankowym.Plus ,,większość'' na Wielskiej.Oby ,jak wieszcz pisał ,i osły w aniołow przerobić sie dało.Amen


Komentarze
Pokaż komentarze (1)