0 obserwujących
40 notek
42k odsłony
  3059   0

Wracam

 Na początek - kilka słów wyjaśnienia.

Nie odzywałem się, bo nie mogłem - i w zasadzie dalej nie bardzo mogę, bo sprzęt jaki udało mi się sklecić, zaledwie pozwala mi na bardzo niewiele.

Nazwijmy to "incydent" - jaki się wydarzył w dniu kiedy pisałem ostatnią notkę jest trudny do wytłumaczenia. Niewiele w sumie pamiętam po tym, kiedy zadzwonił dzwonek do drzwi. Tyle - co wkleiłem zdjęcie tunelu. Poszedłem otworzyć i... tu film się urywa.

"Pobudka" była smutna. Totalna demolka pokoju, brak komputera na którym pracowałem, brak laptopa. Brak wszystkich DVD. Więcej strat poza tym, że bez bólu przy próbie ugryzienia kromki chleba raczej niema.

Nie potrafię powiedzieć jak zniknęły notki. Prawdopodobnie, zostały usunięte podczas tego zdarzenia (komputer był zalogowany). 

Teraz kilka następnych słów odnośnie komentarzy na blogu FYM'a. Przepraszam że tutaj, ale na prawdę nie mam jeszcze siły aby odnosić się do każdego z osobna.

Sprawa pierwsza - mój komentarz do MMarioli nie zawierał w sobie nic niepokojącego. Miał być "satyryczny", a to tylko z tego powodu, że jako dżentelmenowi, nie wypadało mi ujawnić treści listu jaki dostałem od Pani JMW tuż po tym, kiedy pod notką FYM'a wstawiłem komentarz z moim spostrzeżeniem opisującym podobieństwo białoruskiego żołnierza (lub milicjanta), do identycznej postaci na "lotnisku w Sewiernym". Zapewne (mniemam w dobrej wierze) Pani JMW chciała być pierwszą osobą jaka wyleje w komentarzu treść swojego pochwalnego hymnu.

Sprawa druga odnośnie wylotu drugiego tupolewa. Wg wiadomości jakie posiadam, jego start nie odbył się z Okęcia ale z obszaru płn Białorusi. Miał być to przygotowany "sobowtór" ze samolotu przeznaczonego do kasacji. Zemontowane fotele i wszystko co można było jeszcze wykorzystać. Był tylko problem z kokpitem. Polski był praktycznie nie do podrobienia.

Póki co - to wszystko.

PS. Z serca dziękuję za troskę w stosunku do mojej skromnej osoby.

Narazie, proszę wybaczyć, ale nie będę się zbyt często odzywał. Przynajmniej do czasu, aż dorobię się czegoś więcej od muzealnego Pentium III.

 

Pozdrawiam wszystkich serdecznie.

Lubię to! Skomentuj56 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale