Na to dzisiejsze swieto fragment ksiazki, z najlepszych:
Pamietnik starego subjekta, rozdzial jedenasty
...baba runęła na wznak na podłogę wołając:
"Nie ma mnie kto bronić!... Nie ma już mężczyzn!... Mężczyzny!... Mężczyzny!..."
Krzyczała tak głośno, że ją było słychać na całym salonie, i nawet szef Salonu bardzo opacznie wytłomaczył sobie jej wołania, bo powiedział do swoich administratorow :
"Ot, w jaką chorobę wpadła biedna kobieta!... Trudno, już ze dwa lata jest w separacji z mężem."
(Polska: 252 Swiat: 31 662) 2 103 021)


Komentarze
Pokaż komentarze (21)