Jutro zakonczenie mistrzostw swiata w lekkiej atletyce w Budapeszcie. Po raz pierwszy w historii tej imprezy Niemcy jada do domu bez medali.
Rok temu jeszcze byly 2 zlote, przestem srednio 6 zlotych. 41 krajów juz zdobylo chco jeden medalik.
Jak mowi jeden z szefów zwiazkowych - za 600 euro miesiecznie dodatku sportowego nie wytrenujesz sportowców klasy swiatowej. Tam sa dzisiaj w innych krajach wielkie pieniadze. W Niderlandach drobne 4-6 tysiecy euro miesiecznie i maja 4 medale.
Dzisiaj skakal Duplantis, Szwed mieszkajacy w USA. Bral wszystko za pierwszym razem, spalil tylko 3 ataki na rekord swiata 6,23. Jezeli sie nie przeslyszalem, to za jeden udany skok na 6,23 m dostalby 170 tysiecy dolarów premii.
Wlosi wygrali srebro w sztafecie 4 x 100 m. Sami biali. Czyli jednak mozna pobic te Jamajki, Grenady, Barbadosy, Botswany i Trynidad i Tobago. Sudanczyk wygrywa dla Kanady zloto na 200 metrow. Prosze bardzo - mozna!
Wziac wieksze pieniedzy, wyslac wszystkich niemieckich atletów na treningi na stale do USA i znowu beda medale.
Jutro startuja lokalne ligi pilkarskie panieniek. Tam nie ma zadnych pieniedzy w grze. Sport czysto amatorski. I dobrze tak.



Komentarze
Pokaż komentarze (20)