W tym tez Wniebowstapienie Jezusa Chrystusa.
Z przyczyn rodzinnych musialem spedzic cztery godziny w Köln. Na trzezwo.'
No to najpierw do katedry, pozdrowic królowa Rycheze. Kto nie wie - za oltarzem w kaplicy Johanneskapelle znajduje sie na scianie plyta nagrobna, a za nia ostatnie szczatki blogoslawionej.
Potem kultura. 13 euro i ide do Wallraf Richartz muzeum. Wielka wystawa impresjonistów, ale ciekawostki byly inne. Na 3. pietrze salka mistrzów weneckich. Tam wielki obraz znany mi z polskiej szkoly, autorstwa niejakiego Bernardo Bellotto. Czego wtedy w szkole nie wiedzilem, ze do malowania uzywal camera obscura. Stad obrazy jak zdjecia.
Pietro nizej fascynujacy obraz wspólczesny. "Pan Antoni nekany przez demony smolenskie". Auto nieznany. Siedzialem przed tym obrazem jak urzeczony dluzszy czas.

Jeszcze w muzealnej restauracji "Espresso macchiate" (2,90 eu) i dalej.
Jednosc Brunszwik utrzymala sie w II lidze. W pojedynku z Saarbrücken najpierw 2:0 u gosci, potem 0:2 u siebie. W dogrywce zwycieska bramka i na deser jeszcze jedna w ostatniej minucie do pustej bramki, bramkarz nie zdazyl wrócic na czas. Jest smak.


Komentarze
Pokaż komentarze (39)