Iga Swiatek wygrala z Amanda Anisimowa final Wimbledonu 6:0,6:0. Chyba pierwszy taki wynik w historii. Gratulacje!!
Teraz rozumiem, dlaczego moja ulubiona kolchoznica nie chciala wygrac pólfinalu.
O 21:00 mecz o honor. I honorowa bramke. Byc moze tez bedzie rowerek. Zapraszam.
Wersja na powaznie:



Komentarze
Pokaż komentarze (40)