Pani Prezes Bogna Janke zamiescila dzisiaj instrukcje jak prowadzic bloga i odniesc sukces.
Po godzinie wylaczono komentowanie i skasowano komenty. Notka pani Prezes odniosla pelny sukces.
Pisze wiec notke wedlug zalecen. Tytul dluzszy niz jedno slowo, nazwiko polityka, zdjecie w zblizeniu. Pisze krotkimi zdaniami o najstarszej piosence jaka pamietam. Piosenka - oczywiscie polska, bo inne nie sa interesujace na polskim blogu - pochodzi sprzed 50 lat. Po glowie mnie chodzil wstep "Na Trynidad nad morzem domek byl, a w domu tym rod mozny sobie zyl, byla matka i ojciec i dorosly syn, mial mnogo lat choo kawalerem byl. Oja, mamo, oj, tato, oj tam, oj tam....".
Innymi takim pamietanymi piosenkami z pocztowek dzwiekowych byla oczywiscie "Pamela" i "Jestem mloda wdowa, za maz wyjsc gotowa, za mlodego meza, ktory kochac umie, bo serduszko moje, nie da mi spokoju, jezeli chcesz, to serdecznie zapraszam na likier pomaranczowy...".
Dzisiaj przypadkiem odkrylem na jutubce tego mojego starego hita. Oto on - Rene Glaneau z Karpacza & Chocholy "Skandal w rodzinie", rok circa about 1963, kartofliska byly dobrze naslonecznione:
(778) 362 362


Komentarze
Pokaż komentarze (6)