Ostatnia kolejka Bundesligi. Ja pol dnia w samochodzie przez pol kraju. Deszcz, nuda.
Jedyna uciecha, to dwa ostatni meczu tego roku.
Hoffenheim rozbija w Berlinie Herthe 5:0. Polanski gra caly mecz. Bramki widze dopiero w domu. Jeden samobój, dwa karne, dwa gole nader dziwaczne. O ostatnim seria zdjec wyzej.
Ostatni mecz tez ciekawy. Freiburg kontra Hannover. Freiburg ma szanse oddac czerwona latarnie Borussi Dortmund, która polegla wczoraj w Bremie 1:2. Freiburg musi "tylko" wygrac albo zremisowac 3:3 lub wyzej.
I Freiburg dobrze przedzie. W meldunkach slysze 1:0 i 2:0. W domu ogladam TV i widze 2:2. O jedna bramke za malo. Wszystko po rowno, ale alfabetycznie Dortmund lezy przed Freiburg. Dortmund nie jest ostatni.
W domciu odsluchuje sniadanie u Olejnik. Posel niezrzeszony Girzynski dostaje od matki pol miliona (pono rocznie). I pono za to zabral ze soba na ostatnia wycieczke tanimi liniami do Paryza za sejmowe 2 tysiace swoja matke.
Szelm, kto sobie przy tych polmilionach cos zlego pomysli. Jak na przyklad ja.
Pamieci profesora Udo Jürgensa jedna z jego piosenek - jedna z moich ulubionych:
Niech mu swiatlosc wiekuista swieci.
(805) 369 269


Komentarze
Pokaż komentarze (9)