Niemcy - Dania w Hali Stulecia wygrany. I to nawet dwoma bramkami. Z 21:23 bylo w koncu 25:23.
Ogladalem, zeby zobaczyc, kiedy bedzie moj ziomal. Byl na parkiecie krotko pod koniec w koszulce zastepcy bramkarza. Pilki nie zgubil, z akcji padla nawet bramka. W miedzyczasie jest 7 kontuzjowanych graczy z zasadniczego skladu, to moze zagra i w polfinale cos wiecej.
Mecz byl nadzwyczaj spokojny i merytoryczny. Sedziowali swietni Czesi. Zupelnie inny mecz niz z Rosjanami, kiedy zle sedziowali Portugalczycy.
Pólfinal! Z kim, to okaze sie za 2 godziny. Miejmy nadzieje, ze z Polska. Albo final z Polska, nie jestem pazerny.
Pierwszy polfinal ME od roku 2008. W ciagu ostatnich 22 lat Niemcy byli tylko raz na podium, raz mistrzem Europy. Najczesciej wygrywali Szwedzi 4 czy 5 razy, potem Francja 3, Dania 2, Rosja i Niemcy po jednym. Ostatnimi laty przeplatalo sie Francja / Dania.
W czasie transmisji ARD z hali z Wroclaw byly do wygrania nagrody. Skrzynki Zywca. Islandzki trener dostal w nagrode butelke dunskiego piwa. Karnawal.
Rozwiazala sie zagadka dziwnego orla w parkiecie hali - to ma byc strus.
Polska gra teraz z Chorwacja. Awans jakby pewny. Mimo zlych wrozb internautow.

(http://www.gazeta.pl)
Na ten radosny dzien wypada rocznica wyzwolenia Auschwitz. Zycie jest skomplikowane.
Gazeta donosi, ze gracze Chorwacji odwiedzili Auschwitz i sa wstrzasnieci przed meczem.
W Australii prawie pewny final ma niejaka Andzelika Kerber, pono "polskiego pochodzenia". Potad przegrala 6 spotkan z Azarenko, ten siodmy wygrala. Oby trafila w finale na Radwanska.
(499) 535 888



Komentarze
Pokaż komentarze (12)