Wzruszylem sie, kiedy premier Beata Szydlo wreczala zloty medal ME mojemu sasiadowi.
We wsi impreza, klaksony, rozpoczyna sie libacja. Mimo, ze sasiad zagral wszystkiego 2 minuty jako lotny bramkarz.
Na widowni bylo tylu Polakow, i tak wspierali naszych. Fascynujace.
Chlopaki zagrali pewnie, zwyciestwo przez caly mecz niezagrozone. Na koniec tak duza roznica bramek, ze na final dwoch najlepszych troche wstyd.
Jutro bede komentowal:
Hoffenheim niestety dostal w München dwie bramki od Lewandowskiego i z Hannoverem traci kontakt do reszty peletonu. Eugen Podolski nie gral.
(549) 539 111



Komentarze
Pokaż komentarze (13)