Stalo sie. Przedostatni mecz sezonu. 2. miejsce w tabeli. I jako, ze trzy klasy wyzej Lotte wygralo relegacje do III ligi, miejsce stalo sie awansujacym.
Trzeba bylo tylko wygrac dzisiaj z bezposrednim konkurentem GKSC Hürth i mecz z Turkami za tydzien.
Mecz zakonczyl sie w deszczu beznadziejna kopanina, stosem kartek i bezbramkowym remisem.
Spadek na 5. miejsce. Za tydzien musialyby trzy druzyny stojace wyzej najwyzej zremisowac. Zero szans.
Nasz król strzelcow juz nie wygra armatki, bo za tydzien odsiedzi zolto-czerwona kartke, a konurent go wlasnie minal jedna bramka.
Chlopaki sie martwia, a ja mowie im "spoko" - w zeszlym sezonie klase wyzej dostawaliscie baty, tu klase nizej wygraliscie kazdy drugi mecz. No i ja kazde boisko przeciwnika moge osiagnac zdrowerem.
Dobrze jest!
Z innych katastrof: kolo Trewiry piorun zabil sedziego po meczu; nasi w deszczu przegrali ze Slowacja 1:3 (po 1:0 odszedlem od telewizjera, myslac, ze formalnosc, ale Slowacy mieli Stocha i Dude).
(698) 612 555



Komentarze
Pokaż komentarze (6)