Stoja przede mna dwie butelki wina. Niemiecki Riesling i wloski Primitivo di Salento. Do karnych dam rady oproznic obie.
Szkoda, ze nie trafili na siebie w finale, bo uwielbiam oba kraje i obie kultury.
Cztery razy przez 46 lat wygrali Wlosi. Obojetnie jak sie skonczy piaty mecz, Niemcy z Wlochami nadal pozostana w wiecznej przyjazni. Od czasow cesarstwa rzymsko-niemieckiego po dzisiejszy mecz i do konca swiata i jeszcze jeden dzien.
Wlasciwie najstosowniejsza muzykalistycznoscia byloby "Azzuro" grane i spiewane przez Die Toten Hosen, ale na taka okolicznosc doskonaly jest tez stary maestro Adriano Celentano.
Wlosi maja zabawny hymn, prosto z wloskiej opery.
Z Niemiec nie ma na widowni zadnej politycznej prominencji. Czyli wygraja.
(745) 629 300



Komentarze
Pokaż komentarze (52)