Czas na raporcik z imprezy z Klubem Polskich Nieudacznikow.
Versager jak to Versager - mialo byc dwoch, dojechal tylko jeden. Nadzwyczaj sympatyczny Piotr Mordel, w zyciu cywilnym grafik. Nie dojechal artysta Gusowki Adam, wpisal dwie imprezy na jeden dzien w kalendarz..
Zaczelo sie do zyciorysu, przygod w Berlinie, kawalka prozy z ksiazki, az po filmik z bimera.
Ten:
Okazuje sie, ze jeden z panow przyjechal jako wypedzony, drugi jako azylant polityczny. Osiedli w Berlinie i mieli duzo problemow. Ale ze z humorem, wiec sie ciagle podnosili.
Zabawne byly momenty, kiedy rejestrowali ich instytucje. I nikt nie nie rozumial, o co im biega. Polnische Versager e.V. wpisywano jako Polnische Wahrsager e.V. (wrozki) i takie tam.
W drugiej czesci byl juz tylko Julian Tuwim. Od lokomotywy czytanej po polsku i niemiecku z wielkim biglem, po wiersze politycze z miedzywojnia. A kiedy ludzie w trzeciej godzinie juz przysneli, to obudzil wszystkich ostatni wiersz. Wiersz Tuwima zawieral co zwrotka dwa razy "Hajl Hilter!". Napisany w polowie lat 30-tych, kiedy jeszcze nie kazdy wiedzial, co sie swieci, a Tuwim owszem. Deklamujacy to aktor dal czadu!
Gwozdziem programu bylo dwoch panow grajacych przerywniki - gitara i kontrabas. Bomba!
Calosc otworzyl burmistrz miasta Düren wspolnie z konsulem RP panem Sobczakiem.
Swoje ksiazki prezentowal tez pisarz Mazur Artur Becker, ktory wspolmoderowal.
Obecnych ca 50 widzow i sluchaczy. Napoje gratis, m.in. wino musujace do woli. Wszystkie ksiazki do nabycia na miejscu. Bardzo polubilem polska literature.
Zaproszenie bylo tydzien temu tutaj:
amstern314.salon24.pl/500591,klub-polskich-nieudacznikow-dluga-noc-literatury-polskiej
Bayern Monachium - FC Barcelona 4:0. Jak na MS Niemcy - Argentyna 4:0.
Licze na zyczliwy wpis Sowinca u Galopujacego Majora. :)
12021



Komentarze
Pokaż komentarze (4)