Amstern 4.19 Amstern 4.19
449
BLOG

Jak żyć z diety europosła, jak żyć...?

Amstern 4.19 Amstern 4.19 Rozmaitości Obserwuj notkę 31

Na blogu europosla Wojciechowskiego przeczytalem ze zdumieniem, ze cale dnie spedza w samochodzie i w samolocie jednoczesnie. Znaczy, raz pisze, ze jezdzi 5 godzin dziennie te ponad 100 tysiecy km rocznie, a drugi raz pisze, ze lata miliony kilometrow.

Wyjasnienie tej zagadki znalazlem dzisiaj.

"europosłowie do Brukseli przylatują w poniedziałek późnym wieczorem. Żadnej pracy tego dnia raczej już nie wykonują. Ale zahaczają o siedzibę PE, by podpisać listę obecności. Dieta się należy. Rano we wtorek także podpisują listę, po czym wsiadają w samolot do Warszawy. W środę wieczorem znów do Brukseli, by zdążyć podpisać listę. W czwartek rano - znów podpisują listę i do domu, do Warszawy. W piątek meldują się w polskim Sejmie lub Senacie, bo tak się składa, że posiedzenia komisji europejskich są właśnie w piątki. I znów dieta się należy. Taki proceder oznacza 1,5 tys. diet...

Można też inaczej. Żeby zaoszczędzić sobie spędzania życia w samochodzie, europosłowie robią tak: kupują bilety w tanich liniach lotniczych - wszak plan prac PE jest szczegółowo rozpisany - ze swojego miasta do np. Kolonii. Tam na posła czeka już w samochodzie jego brukselski asystent. Podróż się gwałtownie skraca, a grosz "za jazdę samochodem" wpada do kieszeni.

Ponieważ jednak Polacy kuglowali, z ich powodu - choć oficjalnie nikt tego w Brukseli nie potwierdzi - wprowadzono pewien trik - rachunek musi być z miejscowości oddalonej co najmniej 60 km od miejsca, w którym rozpoczęło się podróż, i co najmniej 60 km od Brukseli. Rozpoczęcie trasy w Modlinie (wystarczy odjechać kawałek) z lądowaniem w Kolonii akurat spełnia te kryteria."


Te i inne sztuczki tutaj:
wyborcza.pl/politykaekstra/1,136520,15400382.html

Wychodzi na to, ze panowie Kurski, Cymanski, Ziobro, Wojciechowski i inni zajmuja sie Brukseli glownie tym kuglowaniem. Produkowaniem fikcyjnych kosztow, podpisywaniem list obecnosci bez obecnosci, rozliczaja kursy jezykowe w ktorych nie bierze sie udzialu, biura, ktorych nie ma, pracownicy, ktorych tez nie ma. A do tego lewe rachunki, jako ze bez szczegolowej kontroli, to na batoniki ze stacji benzynowych.

Wiele dziwnych zjawisk wokol europoslow sie wyjasnilo.

Przy okazji sprawdzilem stara rzecz. Od 2009 europoslowie nie moga zatrudniac czlonkow rodziny. Jednak europoslanka Lidia Joanna Geringer der Odenberg (de domo Ulatowska) nadal zatrudnia Zofie Ulatowska-Rybaj. Mimo czterech roznych nazwisk sa to siostry.

Rece opadaja...

10555

O mnie: "Zamiast wyciągnięcia wniosków, nasz nieoceniony Amstern kilkakrotnie mnie opluł, a następnie zaczął żądać przesłania mu obiecanego statutu."  Michal Tyrpa 20.12.07 9:44 "Z Amsternem trafil pan w sedno.Jest to zadeklarowany Niemiec... Byc moze ze jest on Zydem z gatunku wypedzonego ziomala pana Hupki..." Miroslaw Kraszewski 21.12.07 00:50 "Absztyfikanta nie znam, ale Amsterm daje pewną rekojmię, że Tyrpa niekoniecznie w tym niby trollowym sporze musi mieć rację." Galopujący Major 22.12.07 12:31 Polecaja mnie (gratuluje dobrego gustu!): Zdzislaw Sztorm Voit Dorcia Blee Obserwator z daleka Cichutki Brat_Olin Marmotte Stach Docent Stopczyk Maddogowo -Rysiek- Ci, u ktorych mam szlaban, TEZ swiadcza o mnie: Dim Legionnaire Coryllus Lem Zygmunt Bialas Szamanka Wieslawa Krzysztof Osiejuk Eska Szpak80 AlterNemo II Wojciech Pomorski Kate1 Giz 3miasto szczurbiurowy - Maciej Świrski Joanna Mieszko-Wiórkiewicz

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (31)

Inne tematy w dziale Rozmaitości