Dzisiaj teatr telewizyjny z najlepszych.
O 20:20 na TVP Kultura "Zapach orchidei" Eustachego Rylskiego w rezyserii Kazimierza Kutza z 1991 roku.
Panowie 23 lata temu przewidzieli Jaroslawa Kaczynskiego, ale z happy-endem! W sztuce prezes rzuca polityke i staje sie królem nafty, swingu i nocnych lokali.
" Eustachy Rylski i Kazimierz Kutz wodzą na pokuszenie polskie, narodowe chciejstwo, nieuleczalną mitomanię, kołtuństwo rodem z zatęchłego zaścianka, niebieskie królestwo pozorów, w którym moralność oznacza umiejętny kamuflaż na użytek innych "sprawiedliwych". Od tych narodowych "cnót" zbawić nas może wciąż nieosiągalny dystans i niemniej egzotyczne poczucie humoru. [PAT]"
www.filmpolski.pl/fp/index.php
Osobiscie polecam skupic uwage na tej postaci:
"... dzielnie sekunduje mu stryj Ksawery – legendarny przywódca z czasów okupacji, który zręcznie odgrywa przed nim rolę franta i lekkoducha, lecz dopiero po śmierci – w wypadku na motocyklu – okazuje się, że to tylko pozór, że mając istotnie heroiczną przeszłość spędził resztę życia w Kanadzie jako spokojny, pracowity i zamożny człowiek interesu.Stryj Ksawery to najbardziej wieloznaczna postać sztuki, zbudowana ze swobodą i naturalnością przez Igora Śmiałowskiego"
www.teatrtelewizji.tvp.pl/spektakle/artykul/zapach-orchidei_591797/
Zapraszam serdecznie!
12621




Komentarze
Pokaż komentarze (25)