Dzisiaj film najlepszy i ksiazka najlepsza.
"Kontrakt" Krzysztofa Zanussiego. Film z listopada 1980 roku i ksiazka-scenopis z czerwca tegoz roku.
Powtorzony na TVP Kultura, zapewne na okolicznosci smierci Niny Andrycz.
Jest to film o zyciu jelenia i sarenki w lesie w poblizu willi wzietego lekarza, ordynatora wielkiego szpitala. Dumny jelen przyglada sie zyciu ludzi z daleka, sarenka kreci sie wokol willi i wyjada obierzyny z kublow na smieci. Czy sa szczesliwi, czy tez nie, trudno ocenic.
Sam tytulowy "Kontrakt" dotyczy malzenstwa syna bogatego lekarza Adama Ostoji-Okedzkiego z corka nomenklaturowego prominenta z prowincji Boleslawa Bartoszuka. W wilii pojawia sie cala plejada dziwacznych gosci. Rzecz konczy sie dobrze. Pan Mlody laduje w szpitalu psychiatrycznym, Pani Mloda tula sie w samym plaszczu w lesie.
Ale wlasciwie chcialem o czym innym. Film i ksiazka roznia sie w wielu miejscach. Tu zdanie wiecej, tam zdanie mniej, albo kwestie wypowiada inna osoba. Zdania o demokracji, o tym, ze ludzie powinni sie bac, ze jak im sie da decydowac, to nieszczescie gotowe, etc. Ciekawe.
Podobno cenzura PRL stopniowala media. Najostrzej kontrolowano telewizje i prase, mniej kino, a jeszcze mniej ksiazki o nakladzie 10 tys. egzemplarzy.
Dziwne jest tez, ze ten wielki film wielkiego roku 1980 nie dostal zadnych nagrod. Poza nagrodeczka w Koszalinie dla Pana Mlodego nic. Dwie nagrody w Wenecji.
Wiecej o filmie tutaj.
17666



Komentarze
Pokaż komentarze (10)