Jak donosi dziennik, złotówka nie tylko nie straciła ze względu na rządowy kryzys, lecz nawet się umacnia. Wbrew przewidywaniom wielu ekonomistów i obywateli, którzy biorąc sprawę "na chłopski rozum" podzielali opinię analityków. Możliwe, że wyjaśnienia dla tego fenomenu dostarcza "Polityka" z 30 czerwca, gdzie komentowane są wyniki wielkiego badania "Diagnoza Społeczna 2007", kierowanego przez psychologa Janusza Czapińskiego.
Według cytowanych wyników tylko 5% społeczeństwa jest przekonane, że władza ma jakikolwiek wpływ na indywidualne osiągnięcia obywateli, 40% nie ma zdania w kwestii, czy demokratyczna forma rządów jest najlepsza, a jedynie 23% jest przekonane, że demokracja ma przewagę nad wszystkimi innymi formami rządów. Demokracja, czyli nomen omen system w którym obywatele mają największy wpływ na funkcjonowanie swojego państwa. Wyłania się z tego obraz Polaków, jako nacji przekonanej, że polityka i politycy to rzecz zupełnie oderwana od ich życiowej rzeczywistości, że nie ma na nią wpływu. Prawdopodobnie według zasady "samospełniającego się proroctwa" przekonanie o oderwaniu polityki od życia powoduje, iż rzeczywiście traci ona swój wpływ na polskie rynki, a zawirowania w politycznym półświatku coraz skromniej przekładają się choćby na wskaźniki giełdowe. Czyżby idea "społeczeństwa obywatelskiego" umierała cichutko z niedokrwienia?




Komentarze
Pokaż komentarze (22)