W dodatkach do genialnego komiksu(tłumaczenie), który znalazłem dzięki stronce znajomego z Interii, trafiłem na niezłą ilustrację sytuacji Andrzeja Leppera. Tak jak i na polskiej scenie politycznej, tak i w komiksowej rzeczywistości ścierały się do niedawna cztery kolorowe armie. W obu - nieco surrealistycznych - światach pozostały już tylko trzy.
Dlaczego w Polsce nie będzie Leppiej? Bo "dama negocjowalnego afektu" najwyraźniej nie zdawała sobie sprawy, że szafując zbyt szczodrze własnym tyłkiem wytrąca sobie z rąk argument dziewictwa - do którego przekonać może już tylko najbardziej zindoktrynowany elektorat. Władza miętoszona w brudnych łapach, a rzucona przez niechętnego "ludziom marnej reputacji" Kaczyńskiego okazała się być równie konkretną ochroną, co poniższy - improwizowany - schron przeciwlotniczy. I dobrze.

Polecam komiks(tłumaczenie), odczytywany z i bez politycznego klucza.




Komentarze
Pokaż komentarze (14)