24 obserwujących
114 notek
209k odsłon
  2193   5

Piorun, Krab zakończyły Traktat Brzeski

Nikt i nic nie zatrzyma procesu budowy wspólnoty politycznej Polaków i Ukraińców od Morza Bałtyckiego po Morze Czarne. Ukraina wyciągnęła wnioski z przeszłości i odrzuciła wzorce atamana Bohdana Chmielnickiego, który wprowadziły ich z dobrobytu w okres blisko 400 lat nędzy, wyrzeczeń, łez i krwi. W tym stanie biedy czy nawet nędzy utrzymywać społeczeństwo na Ukrainie miała polityka nacjonalistów, miłośników Bandery w XIX i XX wieku. W aspekcie społecznym właśnie sprowadzała się do tego - zakonserwowania biedy, nędzy, przedmiotowości i cierpienia. Kozacy zaporoscy nie chcieli współpracy z Polakami. Nie chcieli jej również Ukraińcy z wschodniej, centralnej, zachodniej. Polskę traktowali jak największego wroga, zło - prawie że wcielonego diabła. Uważali za braci sowietów a za strategicznego sojusznika Kanta wypełnionego Lutrem. Polacy - papiści byli największymi wrogami. I tak przez 400 lat wpatrywali się w rządy totalitarne i autokratyczne Rosji, Austrii, Niemiec, Francji czy nawet Kanadę. Bandycki atak sowieckiej Rosji (myślę, że przy współpracy Niemiec, które miały w tym interes, ale jak to Niemcy - zawsze niedouczeni - zawsze coś sknocą) formatowanie i całą propagandę 400-letnią wywali dosłownie w powietrze. 
Obecnie potomkowie kozaków zaporoskich nie wyobrażają sobie, aby z Polską: nie współpracować, nie współdziałać, nie przyjaźnić się, nie zawierać sojuszu. To oddolnie Ukraińcy chcą budować wspólną przyszłość z Polską. Znajdziemy po dzień dzisiejszy tych agentów, którzy nadal uważają, że Polska to wróg a przyjaciel Rosja, Niemcy, Holandia, Austria, Francja. Mają za zadanie utrzymywać masy w biedzie, aby ciągle pracowali na nadbudowę - wybrańców, którzy uważają iż im dobrze ma być tylko. Reszta tylko do ciężkiej pracy. 

W konflikcie granicznym z Białorusią z głębokiego snu obudziła się Rzeczypospolita Obojga Narodów. Rząd, Premier, Prezydent i PiS zdali ten egzamin celująco. Dobrze jest też odczytane wspólne i w porozumieniu wyzwanie rzucone Locke (indywidualizmowi) przez Kanta wypełnionego Lutrem (nie ma sukcesji apostolskiej i Eucharystii, żaden z biskupów niemieckich nie stał się wówczas luteranem a tym samym nie zapewnił luteranom święceń biskupich ani kapłańskich) i samodzierżawie wypełnione jak się okazuje marksizmem (kolektywizmy o tradycjach władzy autorytarnej i totalitarnej). Jednocześnie też rzucone kolektywizmowi w wydaniu Konfucjanizmu - przymuszenie za pomocą polityki faktów dokonanych do zaakceptowania sojuszu rosyjsko - europejskiego  - niemieckiego i francuskiego) tzw. Unia od Władywostoku po Lizbonę (euroazjatycka), w której przewidziano dla Chin rolę dostawcy deflacji (taniej produkcji podzespołów dla koncernów starej Europy, aby mogły się dalej bogacić i szlak ma się kończyć w Niemczech). Nie ma też wątpliwości, że szef niemieckiej Federalnej Służby Wywiadu (BND), Bruno Kahl, był w Kijowie już przed atakiem rosyjskim na Ukrainę. Co robił? Nie wiadomo. Być może jest to zbieg okoliczności. Osobiście uważam, że Kant wypełniony Lutrem wiedział o terminie i przygotowaniach do agresji na Ukrainę. 

Paradoks w tym wszystkim jest taki, że ten Locke, który swego czasu, tak zaangażował całą Europę do zniszczenia Rzeczypospolitej Obojga Narodów - cywilizacji - wzoru dla świata (konkurencji) w aspekcie społecznym, politycznym i gospodarczym (każdy chciał tam żyć i bogacić się) - tym był RON (republikanizm wypełniony personalizmem), musi teraz czy mu się podoba czy się nie podoba (nie ma znaczenia), wspierać odbudowę "RON" i to opartej na Kościele Powszechnym - nauczaniu i dorobku Kościoła Katolickiego (bogacenie musi być powiązana ze wzrostem duchowym, w II RP i III RP się to całkowicie rozjechało w różne strony, co widzimy doskonale w postawie zwolenników tzw. opozycji totalnej). Papistach, inaczej będą musieli pozamykać wszystkie uniwersytety, a Locka i Smitha wyprowadzić na śmietnik. 

Pax Americana, Pax Britannica, Pax Polonia a także Konfucjanizm mówią, nie ma zgody na oddanie Europy Środkowo - wschodniej pod kontrolę rosyjsko - niemiecką. Tym było żądanie Putina - wyrzucenie Pax Americana na zachód od Łaby, czyli w praktyce w niedługiej perspektywie czasowej z Europy. 
Nie ma zgody Locke na to aby samodzierżawie wypełnione marksizmem, opakowane w prawosławie było obrotowe. Nie ma też zgody aby państwo okupowane, ten Kant wypełniony Lutrem był nie tylko przywódcą Europy, a tym bardziej świata. Nie ma też zgody Locke na zrobienie z Europy kontynentalnej państwa federalnego, faktycznie imperium niemieckiego (budują dokładnie według tego samego schematu, jak budowali Brandenburgię a następnie Prusy). 

Locke w wydaniu republikanizmu protestanckiego oraz monarchii anglikańskiej doszedł do wniosku, skoro samodzierżawie wypełnione marksizmem, opakowane w prawosławie moskiewskie nie chce być lojalnym wasalem Locke, to Rosja zniknie z map świata. Locke podjął decyzję (zgoda na transfer technologii wojskowej poprzez Korę Południowo do Polski) , że Niemcy będą w najlepszym wypadku ciężko pracować (jak cała stara Europa z takimi sztucznymi państwami jak np. Belgia) na dobrobyt Locke i Goslickiego.
Oczywiście, ktoś powie iż wszystkie państwa są sztuczne. Odpowiedź jest prosta nie wszystkie, granice państw mogą być zmienne, obszar wpływu i kontroli. Powiedzcie Jego Królewskiej Mości Karolowi III, że Locke - Imperium Brytyjskie (państwo to JKM) w wydaniu monarchii parlamentarnej jest sztucznym tworem. Na naszych oczach okazuje się, że jedwabie nie mogą istnieć bez stali, a wręcz mogą istnieć, o ile dane państwo posiada dobrą stal
Projekt dominacji Kanta wypełnionego Lutrem nad Europą i Światem za pomocą federalnego państwa europejskiego się skończył na Ukrainie (Mariupol stał się dla Rosji, tym czym była Połtawa z 1709 r. dla RON). Locke i Konfucjusz, już nigdy nie pozwolą na zjednoczone Niemcy, a to oznacza że w dłuższej perspektywie czasu nastąpi rozpad Niemiec, a Unia Europejska może być strefą wolnego handlu i usług (blisko 40 lat i swoboda usług jest tylko na papierze).
Po ponad 104 latach zakończył swoją żywotność nieformalnie obowiązujący Traktat Brzeski. Został symbolicznie zmieciony polskim piorunem i krabem w rękach żołnierzy ukraińskich siejącym popłoch w armii sowieckiej i niemieckiej, czyli przez Prezydenta Andrzeja Dudę i Prezydenta Wołodymyra Zełenskiego. 
Polska myśl techniczna (uzbrojenie) dostarczyła żołnierzom na Ukrainie, skuteczne narzędzia do prowadzenia wojny, doprowadzając wojska rosyjskie do rozpaczy. Bez Polski - Ukrainie byłoby bardzo ciężko. Być może Ukrainy by już nie było.
Prezydent Andrzej Duda wykazuje się dużą odwagą cywilną, zarazem dużą roztropnością i pragmatyzmem. Mam satysfakcję, ponieważ nigdy nie napisałem krytycznej notki o Panu Prezydencie, po konwencji Pana Prezydenta w Pułtusku - napisałem - wracamy na Kresy. 

Lubię to! Skomentuj18 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka