24 obserwujących
112 notek
205k odsłon
  887   0

Obywatele od po

Zajmijmy się dziś słowami, które powiedziała nam na konwencji PO największa opozycyjna partia ustami przewodniczącego Grzegorza Schetyny. Wystąpienia już po złożeniu oferty – Państwa Europejskiego - przez tego Kanta wypełnionego Lutrem na którego swego czasu nałożono rasizm, a egzemplifikacją tego był nazizm oraz tego przeciwnika państwa i własności czyli Rousseau.

Cóż takiego powiedział były minister spraw zagranicznych, a obecnie lider największej partii opozycyjnej:

- Polska musi być silna gospodarczo, politycznie, musi mieć wpływ na politykę europejską. Nie ma ważniejszej rzeczy niż wpływ na politykę europejską - PO budowała go przez lata, a dziś PiS jest wrogiem Unii;

- ksenofobia, nacjonalizm i nienawiść to prawdziwi wrogowie Polski;

- Polska zasłużyła, by być Polską europejską - nie PiS-owską. Europejską, czyli obywatelską;

- Polska samorządna, Polska europejska, Polska praworządna - to fundamenty naszej dyskusji programowej" - zapowiedział Schetyna.

Zadajmy pytanie dlaczego obywatel przewodniczący na słynnej konwencji PO nie powiedział: Polska musi być silna społecznie!

Egzemplifikacją silnej Polski społecznie jest wizja państwa, świata i rozwoju cywilizacji realizowana w aspekcie politycznym i gospodarczym (silne i dobrze zorganizowane państwo – czyli normalność).

Co to oznacza jak spojrzymy na definicję systemów politycznych w aspekcie wewnętrznym i zewnętrznym.

W zewnętrznym rezygnujemy ze swojej wizji rozwoju cywilizacji i przyjmujemy inny wzorzec (stajemy się przedmiotami i narzędziami), uznając Go za lepszy. Odrywamy się od naszej kultury, historii, tradycji, religij a nawet języka.

Droga do zmian etnicznych na tych ziemiach stoi otwarta, w tym przyjmowania tzw. uchodźców, którzy się nie asymilują. Oznacza w perspektywie dwóch pokoleń olbrzymie zmiany kulturowe. Negację celów i wartości wyznawanych w współczesnym społeczeństwie.

Natomiast w ujęciu wewnętrznym sprawa jest jeszcze bardziej poważna. Starcie wizji państw (która najlepsza dla świata) i rozwoju cywilizacji trwa. Na czele tej walki w aspekcie społecznym stoi Uniwersytet. I tak w PRL-u ten darwinizm i determinizm w wydaniu Uniwersytetu Warszawskiego i Jagiellońskiego przegrał z tym Uniwersytetem Harvard, którego celem wewnątrz państwa jest przygotowanie elit, do szerzenia i wcielania misji Harvardu – indywidualizm (doskonale to widać w filmach, gdzie pokazywany jest los pojedynczego człowieka), jako utwierdzenia społeczeństwa, że indywidualizm jest najlepszy dla rozwoju i zbawienia i w związku z tym trzeba wizję jego szerzyć w świecie i propagowanie „wolności” w wydaniu Locke i „wolnego rynku” w wydaniu Smitha. Misją na zewnątrz jest polityka zagraniczna, a narzędziem zarządzanie destabilizacją oraz destabilizacja normalnego zarządzania państwem. Do wewnątrz państwa (dla jednostek) mamy przekaz, jak to o was dbamy i chcemy i robimy dla was dobrze. Wypełniamy od wewnątrz doktryną mówiącą, że gospodarka funkcją pieniądza (keynesizm) a na zewnątrz eksportujemy monetaryzm (pieniądz jest funkcją gospodarki). Instrumentami są do tego Forex i państwa które dobrowolnie rezygnują z emisji własnego pieniądza (pod pięknymi hasłami np. unia monetarna) i dobrowolnie zadłużają się poprzez uchwalanie budżetów z deficytem oraz realizację umów międzynarodowych, które muszą absorbować i wdrażać. Tak więc narzędziami są: Międzynarodowy Fundusz Walutowy, Bank Światowy, FED oraz lotniskowce i siły zbrojne Locke i ich instrument (w tym agentura) przypominający o interesach tegoż Locke w wydaniu republikanizmu amerykańskiego. W teoriach spiskowych nazywamy ich rządem światowym lub banksterami.

Jeżeli wprowadzamy monetaryzm, to musimy (jako państwo) mieć zakaz uchwalania budżetu z deficytem. Właśnie to zrobił ten Locke w wydaniu brytyjskim, a to oznacza, że szykuje się do budowy Imperium.

Uniwersytet PRL-u wdrażał pełną parą marksizm i dumał jak tu zniszczyć ten kapitalizm i cały czas trwała walka z kościołem katolickim. Ci nasi opozycjoniści młodzi i piękni, protestowali przeciw temu systemowi i „niszczyli”, a z drugiej chętnie aspirowali do tego uniwersytetu marksistowskiego poprzez studia, które wyposażały ich w takie „narzędzia eksperckie” jak: mgr, dr, docent, prof. (zajmowaną pozycję w hierarchii społecznej – przedmiotów). Zadaniem tego Determinizmu i Darwinizmu było rozebranie człowieka ze św. Tomasza (osobowości, godności i podmiotowości - w skrócie) i zabranie św. Augustyna - czyli wolnej woli. Tak więc pozbawienie zbawienia i wyplenienie miłosierdzia (w tym dbania o słabsze jednostki – nazywa się to w aspekcie społecznym: polityka społeczna, rodzinna, socjalna). Został Freud - czyli popęd seksualny (współcześnie pod szyldem GENDER).

Lubię to! Skomentuj6 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale