Mój koleś z sąsiedztwa pracuje w rzezni. Ot tak, zabija. Mówi: ja tak sobie stoję z kleszczami okrakiem, a świnki podbiegają w wąskim korytarzu. Ja wtedy łapię pod uszy i pstryk. Resztę robi "ciąg technologiczny" (...).
No cóż, dawniej byli rzeznicy, dzisiaj są kombinaty.Ten mój sąsiad jest ciekawym gościem: interesuje się sportem (boksem) oraz jest cholernie dowcipny. Ostatnio powiedział mi,że on nie rozumie problemu eutanazji - jak nie ma szans na życie, to "zabić" - tak powiedział. Nie zakończyć cierpienia, lecz zabić.
Znam przypadki, gdy lekarze ratowali życie matki przy porodzie, mając dylemat matka-dziecko.Są setki przypadków, gdzie kobiety miesiącami przebywają w szpitalu, aby urodzić tą swoją wymarzoną pociechę bez względu na cenę, którą trzeba zapłacić.Wszyscy oglądaliśmy szczęśliwą Agatę Mróz, dla której jej córeczka była sensem życia. Niestety, Agacie się nie udało, ale przesłanie humanistyczne pozostało.Zróbmy wszystko, aby życie miało sens.
Mamy też jednak ciemną stronę mocy. Mamy matki (oraz ojców) co tuż po urodzeniu dziecka decydują się na morderstwo, które w zamyśle było jeszcze przed urodzeniem.Mamy też takich, dla których to ledwo uzyskany "paszport" do żywych jest im odebrany zanim dorosną i cokolwiek zrozumieją.
To wszystko bezbronne ofiary. W większości ofiary, które nie obronią się siłą, słowem, czy nieodwzajomnionym uczuciem.
Eutanazja - czy można porównać matkę, która chce śmierci nieuleczalnie chorego dziecka z kobietą mordującą noworodka ? Przecież ani to dzieciątko, ani to "dorosłe " dziecko (osoba) nie mogą powiedzieć: NIE. Kto nam ma powiedzieć, że dziś wolno zabić, a wczoraj lub jutro jeszcze nie?
Rolą każdego cywilizowanego państwa jest dbać o obywateli. Nieważne czy zdrowych, czy chorych. Nieważne,czy głosują ,czy nie. Rolą państwa jest nie zabijać - rolą państwa jest wspomóc otoczenie chorego.
Wiem, że tak samo jak w większościowym sejmie można zmienić konstytucję, można wprowadzić wielożeństwo, można zlikwidować opozycję, można jeszcze wiele innych rzeczy. Ja to wszystko wiem.
Nie można jednak wprowadzić prawnie ludobójstwa, bo pójdziemy na barykady.Pójdziemy wszyscy, czy prędzej, czy pózniej.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)