Śledząc coraz to częstsze „wpadki” koalicji rządzącej zaczyna mnie zastanawiać reakcja sporej części blogerów przychylnych rządowi.
O ile cały poprzedni rok upłynął koalicji na wyprowadzaniu „ciosów” głównie w kierunku PIS-u i konsekwentnie realizowano projekt dożynania watah, to coś się jednak w ostatnich tygodniach zmieniło. Wszelakie „borubary”, zabawy z samolotem i im podobne, mogły liczyć spokojnie na aplauz gawiedzi. Były też sprawy bardziej poważne. To te z katalogu ciężkich dział p. pancernych, którymi miano ostrzeliwać PIS w dwóch komisjach sejmowych. Baterię dział ochoczo wspierały drużyny wyposażone w kałachy rodem z PZPR i ich kolaborantów. Na tym polu wojna się toczy, ale jakby strony okopały się chwilowo na swoich pozycjach.
Wszystko miało trwać i trwać, aż do ostatecznego rozwiązania kwestii PIS-owskiej. Cóż się jednak okazuje ?
Wojna wytoczona PIS na wszelkich frontach zaczyna się ślimaczyć. Gabon, jak i brak świateł w nocnej Słowacji są tego najlepszym przykładem. Temat nie zrobił takiego efektu o jakim myślano. Klapa ! O zgrozo – uciszył się Palikot ( niektórzy już się o niego martwią, cosikś o cenzurze przebąkują).
Otóż dopadła nas wszystkich nieciekawa rzeczywistość. Zaczynają nakładać się na nią różnego typu poboczne informacje: a to o podkradaniu sobie pomysłów w rządzie, a to o frywolnych zachowaniach Premiera i jego dworu, a to o „koncernie rodzinno-towarzyskim” Pawlaka…
Wrócę teraz do tytułu notki.
Zastanawia mnie niezmiernie reakcja części sympatyków Premiera, PO i tego Rządu na obecną rzeczywistość. Zastanawia mnie, ile jeszcze czasu można „jechać” na tej socjotechnice, którą opisałem powyżej? Jak długo można „dyskutować”, gdy jedynymi argumentami są te w rodzaju: „A za PIS-u był Lepper, a za PIS-u zamordowała się Blida, a za PIS-u podsłuchiwano, a za PIS-u…”.Rządzi PO z PSL-em już ponad rok !
Chcecie bronić Tuska, Pawlaka, Rostowskiego, Piterę, Niesiołowskiego, (…) Palikota, to brońcie, ale na Boga dajcież jakieś argumenty. Nie bądźcie damskimi bokserami, którzy schodzą z linii ciosu. Nie piszcie, że jedynym argumentem na trwanie tego rządu są wysokie sondaże, bo to nie argument !
Do Was piszę, Lemingi. O co Wam chodzi ???


Komentarze
Pokaż komentarze (13)