„To nie nasz kryzys, tylko wasz” – takie hasła skandował Sierpień ’80 podczas ostatniej manifestacji w Warszawie.
Można by się było uśmiać i boki zrywać. Można powiedzieć, że to jakieś niedobitki tej „niesprywatyzowanej” jeszcze enklawy w Polsce. Można powiedzieć, że to ludzie, którzy żyją jeszcze w skansenie, ostatnim bastionie zacofania w UE. Wstyd, doprawdy przed Europą, że mamy jeszcze u siebie taki „element”. A że wstyd, to skarcił nas prof. Winiecki w obecności szefa tego Sierpnia’80. Co ja mówię skarcił ! Rozparty w fotelu, z dyndającym podudziem obrażał adwersarza w studio wielokrotnie. Adwersarzem był krewki przywódca S’80, który o dziwo wykazał klasę i nie dał się sprowokować zachowując gentelmeńską postawę. Był nawet przygotowany, bo zaskoczył prof. parokrotnie. Bezradność Winieckiego była aż nazbyt widoczna i krępująca. No cóż, jak przyjmuje się wezwanie do TVN z byle jakim mydłkiem, to po co się przygotowywać. Wszak można ot tak, jak w „szkiełku”. No ale niestety, profesorowi jeszcze daleko do „szkiełka”. Trzeba mieć przynajmniej jaja i być po drinku. Po drinku ? No tak, bo na trzeźwo się tego nie da. No ale czas wrócić do tytułu notki.
Czy hasło na transparencie jest egoistyczne, populistyczne, głupie, czy jakieś tam jeszcze? Hasło jak hasło. Niesie jednak pewną treść. Można powiedzieć, że kryzys jest „nasz”. Nas wszystkich. Stało się ,O.K. ponosimy konsekwencje – solidarnie, wszyscy. Nieważne kto zawinił. Ważne, że wiemy co zrobić….no właśnie , kto to dziś wie ?
Ci strajkujący płacą podatki. Płacą rzetelnie poprzez pracodawcę i rozliczają się z fiskusem w sposób prosty – zarobiłem - zapłaciłem. Co, jak co, ale w firmach z udziałem Skarbu Państwa nie słyszałem o „przekrętach” w tym temacie. Ci ludzie wykonują swoją pracę od dzwonka do dzwonka i za to otrzymują wynagrodzenie. Ich nie obchodzi to czy jest kryzys. Oni mają od tego rząd, który ma chronić ich interesów. Zwalniani dziś, też mają ten sam rząd i też mogą wymagać. Ba, powinni wymagać.
Wspomniałem o podatkach….
No właśnie. Czas kryzysu, to czas niekonwencjonalnych rozwiązań. Powiedziałbym: czas rozwiązań, o których w czasie prosperity trudno dyskutować. Tak, to czas ograniczenia przywilejów. Nie tylko emerytalnych, branżowych i tym podobnych.
To przede wszystkim czas zrównania podatków !
Rząd ma niespotykaną na co dzień możliwość raz na zawsze „wyprostowania” systemu podatkowego. Jest wyjątkowa okazja ;likwidacji przywilejów korporacyjnych w kwestii podatków. Prawnicy, lekarze, artyści, dziennikarze i jeszcze wszelkiego rodzaju umowy o… itp. itd.
Wiem, że się narażam. Celowo nie przytaczam argumentów. Żadna próba obrony aktualnego stanu posiadania wyżej wymienionych grup nie wytrzyma krytyki. Ot ,choćby przykład USA. Zobaczcie jak tam się płaci podatki panowie żurnaliści, prawnicy, artyści.
Pismakom dedykuję.


Komentarze
Pokaż komentarze (20)