Zebe Zebe
40
BLOG

Nie bądzmy nienawidzącymi

Zebe Zebe Polityka Obserwuj notkę 2

Spójrzcie, jaka wciąż sprawna,
jak dobrze się trzyma
w naszym stuleciu nienawiść.
Jak lekko bierze wysokie przeszkody.
Jakie to łatwe dla niej – skoczyć, dopaść.

Nie jest jak inne uczucia.
Starsza i młodsza od nich równocześnie.
Sama rodzi przyczyny,
które ją budzą do życia.
Jeśli zasypia, to nigdy snem wiecznym.
Bezsenność nie odbiera jej sił, ale dodaje.

Religia nie religia –
byle przyklęknąć na starcie.
Ojczyzna nie ojczyzna –
byle się zerwać do biegu.
Niezła i sprawiedliwość na początek.
Potem już pędzi sama.
Nienawiść. Nienawiść.
Twarz jej wykrzywia grymas
ekstazy miłosnej.
Ach, te inne uczucia-
cherlawe i ślamazarne.
Od kiedy to braterstwo
może liczyć na tłumy ?
Współczucie czy kiedykolwiek
pierwsze dobiło do mety ?
Zwątpienie ilu chętnych porywa za sobą ?
Porywa tylko ona, która swoje wie.

Zdolna, pojętna , bardzo pracowita.
Czy trzeba mówić ile ułożyła pieśni.
Ile stronic historii ponumerowała.
Ile dywanów z ludzi porozpościerała
na ilu placach, stadionach.

Nie okłamujmy się:
potrafi tworzyć piękno.
Wspaniałe są jej łuny czarną nocą.
Świetne kłęby wybuchów o różanym świcie.
Trudno odmówić patosu ruinom
i rubasznego humoru
krzepko sterczącej nad nimi kolumnie.

Jest mistrzynią kontrastu
między łoskotem a ciszą,
między czerwoną krwią a białym śniegiem.
A nade wszystko nigdy jej nie nudzi
motyw schludnego oprawcy
nad splugawioną ofiarą.

Do nowych zadań w każdej chwili gotowa.
Jeśli musi poczekać, poczeka.
Mówią, że ślepa. Ślepa?
Ma bystre oczy snajpera
i śmiało patrzy w przyszłość
- ona jedna .
W. Szymborska – Nienawiść   Tak sobie dziś pomyślałem czy ja kogoś nienawidzę ? A może kogoś nienawidziłem w przeszłości ? Owszem, zdarzyło się w przeszłości, że powiedziałem: nienawidzę Cię lub też to samo usłyszałem o sobie. Było to dawno, a sytuacja nie dorosła do takich określeń. Powiedzieliśmy to sobie z żoną nawzajem. Ot tak, w kłótni dość ostrej, która zdarza się nieraz pomiędzy także kochającymi się ludzmi. Byliśmy młodzi. Słowa przychodziły łatwo na usta. Było jednak tak, że te słowa wywołały u nas obopólny strach. Strach przed tym właśnie słowem. Nigdy więcej ta sytuacja się nie powtórzyła, ale wiem, że oboje do dziś mamy tamtą kłótnię w pamięci. Ku przestrodze…   Swego czasu Kurski wyciągnął „dziadka” Tuskowi. Kaczyński powiedział swoje słynne: „tam stało ZOMO”, Dorn nazwał niektórych wykształconych „wykształciuchami”. W każdym z tych przypadków można się było poczuć obrażonym. Można też było wyrazić pogardę lub politowanie na takie stwierdzenia. Wszystko wszak zależało od dobrego smaku i wychowania może. Nie można jednak określić tych zachowań słowem nienawiść .   Cóż jednak sądzić o „wyżynaniu watah”, „debilach”, „bydle”. Cóż można myśleć o stwierdzeniu „ludzie chorzy z nienawiści” w generalnym stosunku do historyków IPN-u ? Cóz można powiedzieć o komentarzach w sieci obrażających czyjś wygląd, ułomności fizyczne ? Cóż można myśleć o insynuacjach na temat stanu zdrowia i trzezwości Prezydenta ? Czy to zniesmaczenie ? Czy to obrażona własna godność ? Czy to może nienawiść ?   Ukazał się tekst na salonie Renaty Ruteckiej, w którym ta Pani porównała Prezydenta do szczura. Zacytuję tylko pierwsze zdanie:  „Widziałam szczura. Zapędzonego w kozi róg. Z nieprzytomnymi z wściekłości oczami i z wykrzywionym w paroksyzmie strachu i nienawiści pyskiem.”   Nienawiść jest wśród  Nas. Jednakże nie powinna mieć ona miejsca w naszych sercach. Niezależnie od światopoglądu, ani sympatii politycznych.  Zyczę tego Wszystkim w ten Wielki Piątek.  „Nienawiść to bardzo silne uczucie niechęci wobec kogoś lub czegoś, często połączone z pragnieniem, by obiekt nienawiści spotkało coś złego.”  Wikipedia

Zebe
O mnie Zebe

Large Visitor Globe

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka