Dziś oglądałem w stacji RTL kolejny wyścig F1 , tym razem w Chinach.Wyścig jak wyścig...lało i było w miarę ciekawie. Było jednak coś więcej w tym przekazie, a raczej czegoś tam nie było. Otóż szanowne koleżanki i koledzy: Nie było tam "ryczących" reklam. Ani razu nie musiałem zrywać się z fotela w poszukiwaniu pilota, żeby ściszyć.
Pytam się więc, czy w tym naszym kraju nikt, dosłownie nikt nie jest w stanie załatwić nam "cichych" reklam ?
Wszelkie Rady, Komisje do uzdrawiania i likwidowania absurdów, batalie w Sejmie, które jak na razie nic jeszcze w tej kadencji Sejmu nie rozwiązały i tak dalej i tak dalej.
Czyżby nikt nie był władny nam tego załatwić ? Jeżeli nie, to jak tu jeszcze wymagać czegoś innego ?


Komentarze
Pokaż komentarze (2)