Zapewne część blogerów na salonie24 wie, że byłem w przeszłości członkiem PO. Odszedłem w roku 2007. Nie opłacam składek członkowskich. Widocznie jednak nie zostałem wykreślony z bazy danych i dalej z „automatu” otrzymuję różne agitki oraz comiesięczne pisemko partyjne. Nie obrażam się o to.
Dziś otrzymałem list, który chciałbym koleżankom i kolegom przedstawić. Przepisałem go z dokładnością oryginału. Wytłuszczenia w tekście są mojego autorstwa.
Jakoś w tym tekście mój były „kolega” nie wymienił ani razu słowa Polska, ani też nie poświęcił choćby chwili refleksji na temat swojej przyszłej roli w PE.
Oto tekst listu:
Katowice, 27 maja 2009 r.
Szanowna Pani/Szanowny Panie
7 czerwca br. odbędą się wybory do Parlamentu Europejskiego . Będą pierwszym realnym sprawdzianem popularności Platformy Obywatelskiej od wyborów parlamentarnych w 2007 roku.
Niestety, zapowiadająca się bardzo niska frekwencja może skutkować dla PO wynikiem, który będzie drastycznie odbiegał od sondaży.
Dlatego też zwracam się do wszystkich Członków PO z gorącym apelem o udział w wyborach i zaciągnięcie do urn rodziny, sąsiadów i najbliższych znajomych. Proszę uruchomcie Państwo sms-y i e-maile. Nasz liczny udział w wyborach to sprawa najważniejsza.
Pozwalam sobie ponadto prosić Państwa o oddanie głosu na moją skromną osobę – Adam Matusiewicz, pozycja 4, oczywiście na liście Platformy Obywatelskiej. Posiadane kwalifikacje, doświadczenie polityczne i zawodowe – ostatnio, od półtora roku mam zaszczyt pełnić funkcję wicewojewody śląskiego – dają mi pewność, że podołam obowiązkom europosła,
W Platformie Obywatelskiej jestem od samego Jej początku, na dobre i na złe. Czynnie uczestniczyłem w każdej kampanii wyborczej, jako pełnomocnik finansowy lub szef sztabu na różnych poziomach organizacyjnych. Przy wyborach parlamentarnych w 2007 r. byłem regionalnym szefem sztabu. Między wyborami zawsze czynnie brałem udział w życiu partii, niezależnie od tego jakie funkcje sprawowałem. Dziś jestem przewodniczącym PO w Katowicach i zastępcą sekretarza regionu. Mam udział w wielu dokumentach programowych PO Działalność w PO to dla mnie chyba drugi etat. Za swoją aktywność w Platformie, przez całe 8 lat Jej istnienia, nie wziąłem ani złotówki. Wcześniej, jak i teraz , kiedy jestem wicewojewodą, numer mojego telefonu komórkowego nigdy nie był tajemnicą dla żadnego członka PO ( a telefony od Państwa odbieram lub w najgorszym razie oddzwaniam ! ). Wielu z Państwa pomogłem, w czasem drobnych, ważnych dla Was sprawach. Zawsze interesy PO i jej Członków były dla mnie bardzo ważnym wyznacznikiem działań.
Dla naszych wspólnych spraw, z radością!, poświęciłem do tej pory ogrom czasu i energii. Dlatego mam śmiałość prosić Państwa, członków śląskiej Platformy, o oddanie na mnie głosu 7 czerwca.
Zachęcam też do odwiedzenia mojej strony internetowej: www.adammatusiewicz.pl
Z wyrazami szacunku,
(podpis nieczytelny, oryginalny)
Adam Matusiewicz
*** Przepraszam za "rozstrzelenie" tekstu, ale nie chcę go jeszcze bardziej popsuć.***


Komentarze
Pokaż komentarze (3)