Opada powoli pył bitewny po walce stoczonej w niedzielę na terenie Polski.
Dwie bomby atomowe spuszczone przez rządzących na Warszawę i Katowice rozbiły w puch obronę opozycjonistów.
Partyzantka wokół Warszawy nie została jednak rozbita.
Poznań i Trójmiasto poddały się praktycznie bez walki.
Wrocław stracił nadzieję.
Próbował bronić się Szczecin i parę innych miast.
Dzielnie broniła się polska wieś.
Najeźdźcom z PO i ich kolaborantom z PSL dano odpór. Dano odpór w walce wręcz cepami i kosami. Bóg był z nami. Wszak nie odpaliła trzecia bomba atomowa „Maryjan”.
Strony wycofały się na z góry upatrzone pozycje.
Pozostał Kraków.
Kraków , stolica polskiej Państwowości , Kultury i Nauki.
Na Kraków rzucono desant pod dowództwem Thun „coś tam”, wspierany bronią o charakterze „sado-macho”. Dzielni obrońcy Krakowa nie dali się jednak zwieść.
Kraków obroniono po raz kolejny.
Dowódcą był Zbyszko Ziobro – najbardziej utalentowany młodzian w PIS – w nieodległym myślę już czasie naczelny dowódca sił opozycyjnych.
Krakowianie, trwajcie dalej – postaramy się nie być gorsi.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)