Tak się dziś ułożyło, że dzień w „moim” wykonaniu, stał się takim dniem polityki, czy też dniem zdominowanym przez politykę.
Otóż rano, pozwoliłem sobie na tekst, który mówił o moich przewidywaniach, co do przebiegu przesłuchania w komisji „hazardowej”, posła Wassermanna i posłanki Kempy z PIS.
Te moje przewidywania nie sprawdziły się, kompletnie. Okazało się, że moja „perwersja” oraz któryś tam zmysł, jest czymś nieprzeniknionym, czy też mówiąc trywialnie, obcym, dla posłów PO.
Znałem zapowiedzi posłów Neumana oraz Urbaniaka o "rewelacyjnych" pytaniach, które zadają Wassermannowi, dlatego też czekałem z zapartym tchem do godz. 13.00
Bańka mydlana pękła już po pierwszej godzinie przesłuchania.
Rozchwiany Sekuła nie był w stanie ukryć wstydu, po kolejnych odpowiedziach Wassermanna. Neuman i Urbaniak kompromitowali się kolejnymi, tymi samymi pytaniami, na które odpowiedz padła w pierwszej godzinie przesłuchania.
Posłowie PO byli pewni, że „utopią „ Wassermanna osobą jego współpracownika (podwładnego), Zbigniewa Macioszka, który został zatrudniony w firmie „Casinos Poland” w samej końcówce rządów PIS. To miało być to koronne „wunderwaffe”.
Skończyło się nie na podejrzeniach. Skończyło się na prymitywnych insynuacjach, nie popartych jakimikolwiek dowodami, skończyło się na totalnej kompromitacji posłów PO. Zachowanie posła Urbaniaka można obrazowo przedstawić jako „wymachy rąk”, „chamskie odzywki, niby nie do mikrofonu”, „udawanie idioty”, jak odpowiedz Wassermanna była… druzgocącą, na zadane pytanie przez Urbaniaka. To była totalna kompromitacja posła Urbaniaka.
Pieprzykiem, czy też subtelnym cięciem, była odpowiedz Wassermanna na stwierdzenie Urbaniaka, że „jego uczono logiki”, na co adwersarz odpowiedział, że jego uczono „prawa w oparciu o logikę”. Urbaniak przez pół minuty nie pozbierał się, tak samo jak bokser po knock – down’ie…
Potem miałem przerwę w TV, ale wróciłem na końcówkę Moniki Olejnik, po dwudziestej.
To było ostatnie 5 minut programu.
No i zobaczyłem Kalisza, a na telebimie posłankę Kempę. Nie wiem , co było w szczegółach, ale usłyszałem z ust Kalisza:
„Wszyscy wiedzą, że za rządów PIS-u były łamane prawa człowieka”.
Powiedziałem do siebie,
Amen


Komentarze
Pokaż komentarze (18)