10 grudnia pisałem m. in. :
„(…) Podczas posiedzenia Komisji Trójstronnej minister zdrowia zapewniła, że kontraktowanie świadczeń medycznych na 2010 r. będzie na poziomie nie niższym niż w tym roku.
Pod koniec października NFZ oświadczył, że w 2010 roku nakłady na świadczenia zdrowotne będą niższe o ponad 1,5 mld zł w porównaniu z bieżącym rokiem.
Dziś Ewa Kopacz (10.12.2009) zapowiedziała, że „jaką kwotę dostaną szpitale w 2010 roku, zostanie podane w ciągu najbliższych dwóch dni”.
Myślę, że warto te dwa dni poczekać, żeby zweryfikować słowa minister Kopacz. (…)”, tak pisałem...
Dziś jednak, za pośrednictwem money.pl dowiadujemy się z artykułu „Kreatywna księgowość NFZ odbije się na pacjentach”,że:
Narodowy Fundusz Zdrowia w przyszłym roku wyda na leczenie niespełna 56,3 miliarda złotych. To o blisko miliard mniej niż w 2009 roku. Wbrew zapowiedziom Ewy Kopacz, że wydatki na pacjentów nie zmniejszą się, na większość procedur ministerstwo przewidziało mniej środków.
Minister Zdrowia zapowiedziała iż mimo zmniejszenia budżetu NFZ o blisko miliard złotych, środków na leczenie będzie w 2010 roku co najmniej tyle samo ile zagwarantowano w mijającym. Wcześniej premier Donald Tusk solennie zapewniał o zwiększeniu składki zdrowotnej i dodatkowych pieniądzach na leczenie. Składki nie zwiększono.
Jak to się ma jednak do faktu, że:
Mimo likwidacji rezerwy ogólnej, co jest łamaniem ustawy o Narodowym Funduszu Zdrowia i zmniejszeniu puli na refundację leków, są procedury, za które Fundusz zapłaci usługodawcom nawet o 17 procent mniej.
Cięcie wydatków może też oznaczać dalsze zadłużanie się placówek lub - wraz z wyczerpaniem się limitów - odsyłanie pacjentów z kwitkiem przez ponad 320 placówek, które przekształciły się w spółki prawa handlowego i które nie mogą się zadłużać.
Polecam uwadze cały artykuł.
Jak więc to jest Pani Minister Zdrowia ?
Czyż Pani, Pani Minister, nie jest zwykłą, prostacką kłamczuchą , czy też niechcący rozmija się Pani sama ze sobą, a przy okazji z prawdą, choć tu mam wątpliwości, czy kiedykolwiek miała Pani z nią do czynienia.


Komentarze
Pokaż komentarze (7)